06.09.2016 11:37

Warner Bros. chciało usunąć się z sieci za piractwo

Piraci przynoszą wytwórniom filmowym ogromne straty – nic więc dziwnego, że twórcy filmów starają się z nimi aktywnie walczyć. Tym razem w ferworze walki posunęli się jednak o jedną domenę za daleko – Warner poprosił Google o zablokowanie własnej strony.

Warner Bros. chciało usunąć się z sieci za piractwo
foto: zrzut ekranu

Wszystko dzieje się zgodnie z zapisami DMCA – prawa określającego odpowiedzialność stron internetowych (na przykład Google lub YouTube) za udostępnianie treści objętych prawem autorskim.

W świetle tych przepisów po otrzymaniu wiadomości od właściciela praw do danej treści o ich naruszeniu witryna ma obowiązek usunięcia ich ze swoich zasobów. Może to być fragment filmu lub utworu wrzucony na serwis YouTube lub link w wyszukiwarce kierujący do strony umożliwiającej nielegalne zapoznanie się lub pobranie treści.

Google regularnie otrzymuje powiadomienia o naruszeniach, rozpatrując je dokładnie przed podjęciem działania. Nad spisem adresów dostarczonych przez prawników Warner Bros. wyszukiwarka będzie musiała jednak posiedzieć nieco dłużej – wytwórnia zażądała usunięcia z wyników wyszukiwań własnej strony.

foto: zrzut ekranu

Miały się tam znaleźć nielegalne wykorzystane informacje na temat filmów „Matrix” oraz „Mroczny rycerz”. Na liście linków do ukrycia wyszczególniono także odnośnik do sklepu Amazon, gdzie można kupić w pełni legalnie kopię filmu. Dostało się także serwisowi IMDB, który ma piracko pokazywać informacje na temat obrazu „Batman: Początek”.

Dzięki sprawdzaniu przez Google zasadności roszczeń stosunku do każdej zgłoszonej witryny strona Warner Bros. nie zniknie z sieci – zdarzenie to jednak wskazuje, że wykorzystywane przez studia mechanizmy wyszukiwania i wskazywania nielegalnie udostępnianych treści wymagają jeszcze dopracowania.

W tym przypadku wytwórnia wskazała na własną witrynę, wcześniej zdarzało się, że żądania usunięcia były wysuwane w stosunku do stron, które nie działały już od kilku lat.

Lepszym refleksem wykazał się Axl Rose, któremu zdecydowanie nie przypadły do gustu memy powstające z wykorzystaniem zdjęcia, na którym wyszedł nieco puszyście – wokalista Guns N' Roses oraz AC/DC wykorzystał DMCA do żądania usunięcia niekorzystnych zdjęć z sieci. U nas możecie je zobaczyć w pełnej krasie – nie wiadomo jednak, jak długo jeszcze.

Pirackie treści bolą nie tylko wytwórnie filmowe – muzycy coraz głośniej skarżą się na „okradanie” ich przez serwis YouTube, który ich zdaniem niedostatecznie dba o usuwanie nielegalnie zamieszczonych utworów. Należąca do Google witryna ripostuje pokazując statystyki – wynika z nich, że artyści zarobili na nagraniach umieszczonych przez fanów dobre 2 mld dolarów.

A Wy jakie strony zgłosilibyście do Google do usunięcia?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele