23.08.2018 15:34

Warszawskie biletomaty pytają, czy mogą być winne 10 grosików

Już nie tylko zakupy w sklepach mogą zakończyć się pytaniem o możliwość zrezygnowania z części należnej nam reszty – komunikat pytający o „akceptowanie straty 0,10 zł” pojawił się na warszawskim biletomacie. ZTM tłumaczy – to jak najbardziej normalne.

Biletomat ZTM
foto: kadr z wideo

Od kiedy w autobusach na przystankach można spotkać biletomaty, życie podróżujących stało się prostsze – bilet można kupić o każdej porze dnia i nocy, nawet gdy już wsiadło się do autobusu.

Jak się jednak okazało, wygoda może być zwodnicza, gdy nie ma się idealnie odliczonej kwoty – a biorąc pod uwagę, że najpopularniejsze bilety kosztują 3,40 zł i 4,40 zł, można łatwo znaleźć się w sytuacji, gdy do automatu wrzuci się większą kwotę.

Istnieje ryzyko, że biletomat zapyta się wtedy, czy może być winny kilka grosików:

Warszawskie biletomaty proponują rezygnowanie z reszty

Komunikat „Reszta nie może być wydana w pełnej kwocie. (...) Czy akceptujesz stratę (…)” opatrzony jest dwoma przyciskami – „tak” oraz „nie”. Naciśnięcie pierwszej opcji sprawia, że za bilet zapłacimy nieco drożej, ale go otrzymamy. Co dzieje się, gdy nie zgodzimy się na to, żeby biletomat był nam winy 10 grosików, nie do końca wiadomo – najprawdopodobniej, gdy powiemy „nie”, dostaniemy nasze pieniądze z powrotem. Prędzej czy później.

ZTM tłumaczy, że takie rzeczy czasami się zdarzają:

"

Czasem zdarza się, że w obciążonych maszynach zabraknie pieniędzy do wydania reszty. W takim przypadku automat wyświetla właśnie taki komunikat. "

Przewoźnik zapewnia także, że niewydaną resztę można odzyskać – wystarczy złożyć reklamację w Punkcie Obsługi Pasażera lub wysłać ją poprzez e-mail.

W zgłoszeniu należy podać szczegółowe informacje p zdarzeniu, takiej jak numer biletomatu, lokalizacja, numer taborowy pojazdu, nazwa przewoźnika oraz godzina zakupu biletu.

Możemy być winni grosika?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele