22.08.2018 11:54

Wytwórnia porno za opłatą wstawi chętnych do filmów korzystając z deepfakes

Marzy Ci się nakręcenie seks-taśmy, ale nie masz warunków? Z pomocą przychodzi wytwórnia porno Naughty America, która korzystając z algorytmów deepfakes wstawi Twoją podobiznę do wybranego przez Ciebie filmu tylko dla dorosłych.

łysy z Brazzers jako lekarz
foot: kadr z wideo

Gdy pojawiły się pierwsze demonstracje możliwości deepfakes, w internecie zawrzało – okazało się, że wystarczy trochę cierpliwości, żeby móc wstawić realistycznie wyglądającą twarz dowolnej osoby (na przykład gwiazdy filmowej) na ciało aktorki porno.

Błyskawicznie pokazały się produkcje pokazujące „w akcji” Gal Gadot czy Natalie Portman, co nie umknęło uwagi stron porno, które zadeklarował się do kasowania produkcji będących gwałtem na wizerunku.

Naughty America wpadło na pomysł wykorzystania deepfakes do zarabiania pieniędzy na „spełnieniu marzeń fanów”. Wytwórnia oferuje możliwość wstawienia twarzy widza do dowolnego nakręconego przez siebie obrazu – koszt usługi, w zależności od skomplikowania, ma wynosić od kilkuset do kilku tysięcy dolarów.

Jak wystąpić w filmie porno z ulubioną aktorką lub aktorem?

Naughty America traktuje wirtualnych aktorów tak samo, jak prawdziwych – wytwórnia zapowiedziała, ze chcący skorzystać z nowej opcji będą zobligowane do dostarczenia i podpisania takich samych dokumentów, jak osoby fizycznie występujące w wideo.

Ma to pomóc w weryfikacji, czy rzeczywiście zamawiający jest osobą widoczną na zdjęciach – wymogiem wstawienia wizerunku do filmu porno jest zapewnienie odpowiednio dużej bazy zdjęć modela, pokazującej go z różnej strony i z różnymi minami. Program, korzystając z algorytmów deep learning, zbuduje i wyrenderuje na ich podstawie animację, jak dana osoba wyglądałaby w danym momencie.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, ze branża porno jest najlepszym klientem dla twórców nowych technologii – wszelkie nowości techniczne wykorzystywane są w biznesie kręcenia filmów dla dorosłych zanim zostaną zaadoptowane przez „zwykłe” biznesy.

Dziś ciekawostką jest możliwość cyfrowego wystąpienia w filmie porno, jutro może się okazać, że bohaterami wielkich hollywoodzkich hitów będą mogli zostać (oczywiście, za odpowiednią opłatą) sami widzowie.

I bądźmy ze sobą szczerzy – kto nie chciałby mieć kolekcji serialu „Wiedźmin”, w którym Geralt nosi jego twarz?

Kupilibyście sobie taki występ w filmie porno?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele