08.03.2019 13:57

500 zł mandatu za jazdę hulajnogą elektryczną po ścieżce rowerowej. W świetle prawa pojazd jest pieszym

Hulajnogi elektryczne stają się w Polsce coraz bardziej popularne. Jeżdżący nimi są zmuszeni do lawirowania między pieszymi na chodnikach – za przejazd ścieżką rowerową grozi mandat w wysokości nawet 500 zł.

hulajnoga elektryczna
foto: kadr z wideo

Do pojazdów transportu osobistego – hulajnóg elektrycznych, hoverboardów czy deskorolek elektrycznych – należy przyszłość. Już teraz można je często spotkać w polskich miastach – duża w tym zasługa wypożyczalni Lime, dzięki której można szybko przemieszać się na krótszych dystansach.

W USA hulajnogi i rowery elektryczne w praktyce wypierają na bliższych trasach samochody. Bez ogródek informuje o tym Uber, tłumacząc swoją inwestycję w polskiego Jumpa – twórcy roweru elektrycznego, który dołączył do pojazdów możliwych do wypożyczenia w aplikacji Ubera.

Zlokalizowany w Krakowie Jump stał się centrum badawczo-rozwojowym Ubera, do jego zadań będzie stworzenie także elektrycznej hulajnogi.

Drugie silne potwierdzenie skali wykorzystywania hulajnóg elektrycznych pochodzi od Google – w aplikacji map tworzonej przez giganta można (także w polskich miastach) sprawdzić w ramach poszukiwania połaczenia komunikacją miejską, ile czasu zajmie dotarcie na miejsce hulajnogą Lime i ile będzie to kosztować.

Na osoby, które przesiadają się z samochodów i autobusów na elektryczne hulajnogi czeka jednak pułapka zastawiona przez polskie prawo – wystarczy pomyśleć logicznie, żeby zapłacić za to mandatem w wysokości od 20 do 500 zł.

Mapy Google
Mapy Google
Przeczytaj także Nowa funkcja Map Google dostępna w kilku polskich miastach. Komu się przyda?

Mandat za jazdę hulajnogą elektryczną na ścieżce rowerowej

W świetle polskiego prawa osoba jadące hulajnogą elektryczną jest pieszym. Poruszający się pojazdami mogą więc legalnie jeździć po chodnikach i na przykład przejeżdżać przez przejścia dla pieszych.

Gorzej, jeśli zdecydują się na jazdę ścieżką rowerową – logiczna decyzja o wycofaniu się z jazdy wśród pieszych na rzecz obecności na drodze przeznaczonej do jazdy jest złamaniem polskiego prawa i grozi za to  mandat w wysokości od 20 do 500 zł.

Zobacz także: >> Polska hulajnoga elektryczna pojedzie ponad 100 km/h <<

Traktowanie jadącego jako pieszego ma także inne konsekwencje, o których oficjalnie się nie mówi. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, przynajmniej z prawnego punktu widzenia, żeby jeździć takim pojazdem znajdując się pod umiarkowanym wpływem alkoholu (zabieranie na noc hulajnóg Lime nie ma na celu tylko i wyłącznie naładowania ich akumulatorów – ma chronić także przed „fantazją” wracających z imprez.

Drugą ciekawostką jest wyjęcie spod ustalonych ograniczeń prędkości – pieszych one nie obowiązują. Odpowiednio przerobione pojazdy mogą jechać nawet ponad 80 km/h – dopóki będą to robić na chodniku, nie grożą za to konsekwencje. No chyba, że wjedzie się na ścieżkę rowerową...

Gdzie wolelibyście jeździć hulajnogą elektryczną?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety