13.03.2019 14:49

AirPods powodują raka? Naukowcy apelują do Światowej Organizacji Zdrowia

Używanie bezprzewodowych słuchawek Apple może być szkodliwe dla zdrowia – alarmują naukowcy. Pod apelem o ograniczenie stosowania gadżetów emitujących promieniowanie elektromagnetyczne podpisało się 250 naukowców, w tym trzech z Polski.

AirPods
foto: materiały prasowe

Żyjemy w świecie, który coraz skuteczniej radzi sobie bez kabli. Bezprzewodowy jest dostęp do internetu, rozmawianie przez telefony komórkowe, komunikacja akcesoriów z komputerami, konsolami i smartfonami (padów, myszek, klawiatur czy słuchawek), a nawet ładowanie akumulatorów w urządzeniach przenośnych.

Każde z wymienionych urządzeń emituje promieniowanie elektromagnetyczne o małej mocy, którego poziom uznawany jest za bezpieczny dla organizmów żywych. Coraz częściej pojawiają się jednak wątpliwości związane z rozwojem technologii bezprzewodowej – podczas gdy w Polsce słyszy się o protestach obywateli bojących się wpływu technologii 5G na zdrowie, naukowcy przyjrzeli się bezprzewodowym gadżetom obecnym na rynku i postanowili publicznie podzielić się swoimi wątpliwościami, tworząc petycję do WHO, czyli światowej organizacji zdrowia.

5G
5G
Przeczytaj także Za dwa lata zabraknie w Polsce mobilnego internetu. Pomogłoby 5G, ale przeszkadza polskie prawo

Naukowcy apelują do WHO o ochronę przed promieniowaniem elektromagnetycznym

W tekście apelu nie padają nazwy żadnych gadżetów, które zostały uznane przez naukowców za niebezpieczne, jako przykład podawane są jednak w rozmowach z mediami AirPods, czyli bezprzewodowe słuchawki douszne oferowane przez Apple.

"

AirPods wzbudzają niepokój z powodu usytuowania w przewodzie słuchowym zewnętrznym, prze co tkanki mózgowe poddawane są relatywnie wysokim poziom pola magnetycznego w częstotliwości radiowej. "

Naukowcy podkreślają, że moc nadajników wbudowanych w AirPods nie przekraczają norm, jednak ostatnie badania wskazują według nich na to, że ryzyko zmian nowotworowych wzrasta nawet po ekspozycji poniżej progu uznawanego do tej pory za niebezpieczny.

"

W wielu ostatnich publikacjach naukowych wykazano, że PEM wpływa na organizmy żywe na poziomie niższym niż zalecany w większości norm międzynarodowych i krajowych. Skutkiem tego jest między innymi zwiększone ryzyko wystąpienia nowotworów, stres komórkowy, wzrost liczby szkodliwych wolnych rodników, uszkodzenia genetyczne, strukturalne i funkcjonalne zmiany układu rozrodczego, zaburzenia poznawcze i pamięci, zaburzenia neurologiczne oraz negatywny wpływ na ogólny stan zdrowia ludzi. Szkody wykraczają poza gatunek ludzki, ponieważ istnieją również dowody szkodliwego wpływu PEM na rośliny i zwierzęta. "

W apelu można wyczytać, że sygnatariusze wnoszą do WHO między innymi o lepszą ochronę dzieci i kobiet w ciąży, wprowadzenie ostrzejszych norm i zachęcaniu producentów do tworzenia bezpieczniejszych technologii, informowania opinii publicznej o odkryciach, szkolenie personelu medycznego z wpływu pola elektromagnetycznego na organizmy żywe oraz tworzenia „białych stref” (ekranowych przed promieniowaniem magnetycznym).

Zobacz także: >> Play startuje z siecią 5G Ready. Czy to prawdziwe 5G? <<

W Polsce normy dotyczące dopuszczalnej mocy pola elektromagnetycznego są 100 razy bardziej restrykcyjne, niż na Zachodzie Europy, stosującej się w tej kwestii do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Jeśli przepisy nie zostaną zliberalizowane, nie uda się uruchomić w naszym kraju sieć 5G.

Z jakich słuchawek korzystacie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety Apple