21.12.2016 14:47

Czy tygrysy marzą o elektronicznych dronach?

Próba uwiecznienia brodzących w śniegu tygrysów syberyjskich szybko zmieniła się w prawdziwą zabawę w kotka i myszkę. Majestatyczne bestie z widoczną przyjemnością uganiały się za nagrywającym je dronem.

Czy tygrysy marzą o elektronicznych dronach?
foto: kadr z wideo

Jeśli wcześniej takie latające pojazdy nie figurowały na liście obiektów, w których tygrysy chciałyby zatopić swoje kły, na pewno trafiły na nią po realizacji nagrania, jakie na zlecenie kanadyjskiego zoo wykonano za pomocą gadżetu.

Zdalnie sterowany bezzałogowiec miał za zadanie uwiecznić zachowanie tygrysów syberyjskich poruszających się po swoim wybiegu. Wizyta intruza wyraźnie zaintrygowała groźne koty, których zachowanie bardzo przypominało odruchy obserwowane podczas zabawy u naszych domowych Mruczków.

Pilot quadcoptera musiał więc uważać, żeby utrwalane chwile tygrysiej ekscytacji nie okazały się być ostatnimi dla drona.

Było przebieranie łapami oraz kręcenie pasiastym tyłkiem podczas przygotowywania się do skoku:

Zabawa skończyła się bez ofiar w sprzęcie – zdarzały się jednak sytuacje, gdy zbyt optymistyczny operator prowadził swojego drona prosto na rzeź:

Widać było, że polowanie na drona spodobało się kanadyjskim tygrysom – być może więc w snach ogromnych kotów zaczną pojawiać się bezzałogowe, za którymi będą mogły się w marzeniach uganiać.

Niemal na 100% pewne jest, że Latające Quady Bojowe w postaci pojazdów z „Gwiezdnych wojen” śnić się będą fanom tej sagi. Wystarczy rzucić okiem na pojazdy w akcji – potrafią latać z prędkością 60 km/h i rozpędzać się od 0 do 50 km/h w 3 sekundy – żeby chcieć takie pilotować.

Bawicie się dronami ze swoimi kotami?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety