14.07.2016 13:18

Drony pomogą z zasięgiem telefonów na koncertach

Tysiące osób bawiących się na koncertach i festiwalach stanowią nie lada problem dla sieci komórkowych, które muszą zapewnić odpowiednią przepustowość i możliwość łączenia się z numerami alarmowymi. Odpowiedzią na te problemy mają być drony.

Drony pomogą z zasięgiem telefonów na koncertach
foto: kadr z wideo

Gdy w jednym miejscu gromadzą się dziesiątki, a nawet setki tysiące osób – jak na przykład na Przystanku Woodstock – sieci komórkowe muszą obsłużyć ruch znacznie przekraczający możliwości zwykłej infrastruktury.

Zbyt wiele osób próbujących jednocześnie porozmawiać bądź wysłać zdjęcie na Facebooka może doprowadzić do paraliżu sieci. Kłopoty z dodzwonieniem się o północy w Nowy Rok w celu złożenia życzeń wynikają właśnie z przeciążenia infrastruktury.

Zbudowanie większej liczby masztów komórkowych mogłoby rozwiązać problem przepełnionych łącz, jednak jest to kosztowna inwestycja i wymaga długotrwałych przygotowań, związanych między innymi z badaniami środowiskowymi. Operatorzy używają więc mobilnych punktów zwiększających przepustowość sieci, zamontowanych na przykład na ciężarówkach.

Pojawił się nowy pomysł na zabezpieczenie potrzeb telekomunikacyjnych koncertowiczów – amerykański operator AT&T przedstawił wizję rozbudowywania sieci za pomocą dronów.

Miałyby one unosić się nad uczestnikami koncertu i obsługiwać połączenia telefoniczne oraz transfer danych. Tymczasowe i szybkie do wdrożenia rozwiązanie pozwoliłoby powiększać możliwości sieci LTE, dzięki czemu możliwe byłoby sprawniejsze wysyłanie multimediów – zdjęć i filmów – z wykorzystaniem telefonów.

W zależności od potrzeb, operator komórkowy mógłby wysyłać większą lub mniejsza liczbę dronów, tak by zapewnić użytkownikom wystarczająco szerokie pasmo transmisyjne. Rozwiązanie możnaby łatwo skalować, wysyłając w razie potrzeby kolejne bezzałogowe.

Zastosowanie takiego systemu wykracza poza koncerty – dzięki dronom można byłoby na przykład szybko stworzyć tymczasową infrastrukturę telekomunikacyjną na terenach zniszczonych w wyniku trzęsienia ziemi, powodzi czy innej katastrofy naturalnej.

AT&T nie ma jeszcze opracowanego w pełni działającego systemu dronów poprawiających przepustowość sieci podczas koncertów, prace jednak trwają.

Ich zakończenie nie będzie oznaczało pojawienia się dronów na koncertach – potrzeba będzie jeszcze dostosowania przepisów. Niebo nad Przystankiem Woodstock jest co roku zamykane dla bezzałogowców i innych pojazdów latających ze względów bezpieczeństwa, więc operatorzy musieliby otrzymać odpowiednie pozwolenia na użycie nowego sposobu zapewniania użyteczności sieci.

Mieliście kiedyś problemy z zasięgiem na koncertach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety