16.05.2018 16:22

Fitbit Versa – smartwatch, który mówi jak żyć

Nowy inteligentny zegarek Fitbit Versa ma podpowiadać, jak cieszyć się pełnią życia – niestety, nie chodzi o realizowanie maksymy sex, drugs & rock'n'roll, tylko dbanie o zdrowie i cielesny dobrostan w ramach filozofii wellness. Choć może nie wszystko stracone.

Fitbit Versa
foto: materiały prasowe

Fitbit Versa zdaniem producenta wpisuje się doskonale w rynkową lukę, oferując duże możliwości za (stosunkowo) umiarkowaną cenę, wynoszącą w Polsce dokładnie 879 zł i 78 gr (po przeliczeniu na naszą walutę kwoty 199 euro).

Propozycja Fitbita ma pomóc osobom, które chcą zrobić coś ze swoim życiem, kondycja, ogólnym samopoczuciem, figurą lub wagą – inteligentny zegarek Versa monitoruje ciągle funkcje organizmu, dzięki czemu potrafi podpowiedzieć kiedy najlepiej jest wziąć się za siebie i poćwiczyć, a kiedy należy unieść się silną wolą i zrezygnować z czekającej na skonsumowanie apetycznej przekąski.

foto: materiały prasowe

Osobisty trener w zegarku

Analizowanie aktywności fizycznej 24 godziny na dobę (wraz z monitorowaniem snu) ma pomóc w lepszym poznaniu organizmu właściciela i lepszym dobraniu zestawy ćwiczeń. Zegarek Fitbit Versa oferuje asystenta Fitbit Coach, który przygotuje wskazówki treningowe i będzie je modyfikować wraz z poznawaniem, jak ich wypełnianie wpływa na użytkownika.

Wrażenia przestawiane po zakończeniu ćwiczenia wraz z zapisaniem stanu, w jakim znajdował się organizm po wysiłku mają umożliwiać wyciśnięcie z treningów wszystkiego, co możliwe w ramach stopnia zaangażowania użytkownika.

Fitbit stawia tutaj na pozytywną motywację – wbudowany w zegarek trener pochwali za zrealizowanie planu, ale nie będzie się wydzierał każąc robić jeszcze 10 pompek.

Fitbit Versa ma uczyć się rozkładu dnia użytkownika i wysyłać mu dyskretne przypomnienia, że czas na podjęcie jakiejś aktywności - lub na przykład rzucenie wszystkiego i udania się do łóżka na zasłużony sen… choć, dzięki funkcji monitorowania cyklu menstruacyjnego u kobiet, nie tylko na sen.

foto: materiały prasowe

Fitbit Versa - monitorowanie zdrowia kobiet

Nowa funkcja dostępna jest w ramach aplikacji Fitbit dla „wszystkich dorosłych użytkowników identyfikujących się jako kobiety” – nie chodzi oczywiście o słynny gender, lecz dokonane przez użytkowniczkę/użytkownika wskazanie, jakiej są płci.

Monitorowanie zdrowia kobiet koreluje dane zbierane przez czujniki oraz informacje o samopoczuciu przekazywane przez użytkowniczki, tworząc dostosowany do poszczególnych partii cyklu program treningowy oraz przewidując, jak cykl będzie rozwijał się w przeszłości.

Jedną z opcji jest zautomatyzowany kalendarzyk, pokazujący między innymi kiedy można uprawiać seks, żeby zmaksymalizować szanse na dochowanie się potomka.

foto: materiały prasowe

Fitbit Versa – możliwości inteligentnego zegarka

Nowy smartwatch Fitbita działa pod kontrolą systemy Fitbit OS 2.0. Wśród jego możliwości znajduje się między innymi wykonywanie płatności zbliżeniowych – niestety, jak na razie w Polsce tylko teoretyczne, gdyż żaden z operujących w naszym kraju banków nie zdecydował się jeszcze na wsparcie systemu Fitbit Pay.

W naturze zegarek Fitbit Versa jest samowystarczalny – nie potrzebuje dostępu do telefonu, żeby móc śledzić trasę użytkownika czy serwować mu muzykę (w pamięci gadżetu można zmieścić kilkaset utworów).

Możliwości smartwatcha można rozszerzyć korzystając ze stworzonych na niego aplikacji – Fitbit chwali się, że jest ich już ponad 700, przy czym część z nich to po prostu skórki zmieniające wygląd ekranu.

Ciekawą opcją jest możliwość napisania 5 wiadomości (mogą mieć maksymalnie 60 znaków), które można wysyłać bezpośrednio z poziomu zegarka do osób na komunikatorach takich jak WhatsApp i Facebook Messenger - opcja dostępna jest dla użytkowników smartfonów z Androidem.

Wbudowany akumulator ma wystarczać na 4 dni ciągłej pracy urządzenia – głównie chodzi tu o monitorowanie pracy serca.

Słuchalibyście porad jak żyć od zegarka?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety