23.05.2018 13:23

Nintendo banuje za przeróbki konsolki Switch

Nintendo zaczęło banować użytkowników, którzy złamali zabezpieczenia posiadanej konsoli Switch. Japońskie przedsiębiorstwo potraktowało tę sprawę bardzo serio – ban nakładany jest z rozmachem, na wszystkie urządzenia, z których korzystała osoba uznana za winną.

Nintendo Switch
foto: materiały prasowe

Producenci konsol starają się jak tylko mogą, żeby ich urządzenia nie padły ofiarą hackerów, którzy umożliwią uruchamianie na sprzęcie pirackich gier. W tym celu tworzone są bardzo wyrafinowane zabezpieczenia, które jednak w niektórych przypadkach mocno ogranicza sposoby, na jakie można korzystać z zakupionych urządzeń.

Problem z dotarciem do użytkowników (a nawet uruchomieniem swojego dzieła) mają osoby, które tworzą małe, amatorskie gry lub inne oprogramowanie powstające z myślą o działaniu na konsoli. Przy korzystaniu z oficjalnych możliwości, ich aplikacji musiałyby być zbadane i zatwierdzone przez Sony, Microsoft lub Nintendo, a to jest długotrwałe i kosztowne i w przypadku prac hobbystycznych po prostu się nie opłaca.

Część produkcji nie ma w ogóle szans na oficjalne pojawienie się na konsoli - producenci mogą dyktować, jakie treści uznają za nieodpowiednie. Przekonali się o tym polscy twórcy survival horroru Agony, którzy musieli usunąć ze swojej produkcji kilka soczystych scen, żeby ich gra pokazała się na PS4 i Xbox One.

Dlatego też część bardziej zaawansowanych użytkowników decyduje się na zdjęcie zabezpieczeń ze swojej konsoli – nie po to, żeby grać w pirackie gry, lecz by móc uruchamiać małe, amatorskie produkcje spoza głównego, oficjalnego nurtu.

W oczach producentów są oni tak samo niebezpieczni, jak piraci – udowadnia to Nintendo, które zabrało się za banowanie właścicieli przerobionych (czasem używa się też frazy „uwolnionych”) konsol.

Nintendo banuje za złamanie zabezpieczeń konsolki Switch

Zakres działań Nintendo nie jest znany – nie wiadomo więc, ile dokładnie osób dostało bana i czym kierowała się japońska korporacja wybierając osoby do ukarania (abstrahując oczywiście od faktu przerobienie konsolki).

Uwolniony sprzęt nie staje się bezużyteczny – w dalszym ciągu może uruchamiać gry i programy działające lokalnie. Dezaktywowany jest za do dostęp do internetu – osoba ukarana banem nie może więc kupować gier w eShopie, korzystać z opcji społecznościowych czy grać przez sieć ze znajomymi.

Ban nakładany jest na użytkownika, a nie na sprzęt – Nintendo wyszukuje wszystkie konsolki, które przyporządkowane są do danej osoby, i odcina je zbiorowo od sieci, nawet wtedy, gdy dany egzemplarz nie został przerobiony.

Blokada będzie więc zapewne obowiązywać także w przypadku zakupienia nowej konsolki – chyba, że użytkownik założy zupełnie nowe konto. Straci jednak wtedy dostęp do biblioteki zakupionych gier.

Przerabiacie swoje konsole?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety