31.08.2016 15:31

Pendrive z licencją na zabijanie

Spotkania z tym pendrivem nie przeżyje 95% komputerów. Gadżet USB Kill 2.0 może kupić każdy – wystarczy wysupłać na niego 50 euro.

Pendrive z licencją na zabijanie
foto: kadr z wideo

W 2015 roku urządzenie to stanowiło tylko ciekawostkę dla specjalistów – dziś to niebezpieczne narzędzie może stać się własnością praktycznie każdego. USB Kill robi dokładnie to, co sugeruje jego nazwa – po umieszczeniu w gnieździe atakowanego komputera „zabija” elementy elektroniczne, zmieniając sprzęt w złom.

Pendrive potrafi wyemitować impuls elektryczny o wysokim napięciu, przez co smaży układy scalone komputera. Uszkodzeń tego typu nie da się naprawić – konieczny jest zakup nowego sprzętu. Nieodwracalnemu uszkodzeniu mogą także ulec dane znajdujące się na wewnętrznych nośnikach.

Twórcy tej groźnej broni reklamują ją jako „urządzenie testowe” dla osób zajmujących się zabezpieczeniem sprzętu IT przed możliwymi atakami. W pełni uzbrojona wersja USB Kil 2.0 została wyceniona na 50 euro, gadżet nazwany USB Test Shield pozwoli ochronić komputer przed fizycznymi zniszczeniami. Cena zabezpieczenia została wyznaczona 14 euro.

Twórcy przyznają, że nie widzą zbyt wiele możliwości obrony przed atakiem przeprowadzonym za pomocą USB Killa, podzielili się jednak 3 poradami. Pierwsza z nich zaleca zachowanie szczególnej ostrożności przy wkładaniu do komputera kluczy USB, których pochodzenia się nie zna.

Proponują także używanie specjalnych przelotek-bezpieczników oddzielających komputer od wkładanych pendrive’ów – na przykład oferowanego przez nich gadżetu USB Test Shield. Ostatnim sugerowanym zabezpieczeniem jest fizyczne blokowanie dostępu do gniazd USB na czas oddalania się od komputera.

Niebezpieczny USB Kill 2.0 wygląda zupełnie niewinnie. W jego środku, zamiast układów pamięci znajduje się elektronika, która pobiera energię przez port, do którego jest podłączona i powoduje wyładowanie po osiągnięciu napięcia 240 V.

Dzieje się to automatycznie wiele razy na sekundę dopóki gadżet jest podłączony lub do czasu uszkodzenia obwodów komputera.

Jeśli po poznaniu sposobu, w jaki może zostać zabity Wasz komputer poczuliście potrzebę uspokojenia się puszczając kilka e-dymków z e-papierosa, uważajcie i ostrzeżcie znajomych - za użycie elektronicznego papierosa w miejscu publicznym grozi teraz 500 zł mandatu.

Przydałby się Wam do czegoś USB Kill?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety