17.01.2018 12:51

Pendrive z wirusem nagrodą w konkursie o cyberbezpieczeństwie

Życie rzeczywiście pisze najciekawsze scenariusze – tajwańskie biuro śledcze jako nagrody w konkursie sprawdzającym wiedzę o cyberbezpieczeństwie wręczało pamięci USB z wirusem. W sprawie pojawia się polski ślad.

Pendrive z wirusem nagrodą w konkursie o cyberbezpieczeństwie
foto: materiały prasowe

Quiz został zorganizowany pod koniec 2017 roku. Uczestnicy odpowiadali w nim na pytania sprawdzające, jak dobrze rozpoznają zagrożenia czyhające w nowoczesnym, cyfrowym świecie.

Niebezpieczny konkurs o bezpieczeństwie

Wirus wgrany na pamięć USB będącą nagrodą w rywalizacji na pierwszy rzut oka mógł wydawać się kolejnym testem dla najlepszych uczestników – okazało się jednak, że nie było to celowe działanie. Po otrzymaniu wiadomości o problemie dystrybucję nagród wstrzymano i skoncentrowano się na wyjaśnieniu sprawy.

Jak się okazało, na pendrive’ach wręczanych zwycięzcom znalazło się złośliwe oprogramowanie XtbSeDuA – wykryto je na 20% nośników. Łącznie na nagrody przeznaczono 250 sztuk pamięci o pojemności 8 GB każdy.

Zadaniem wirusa było wykradanie danych użytkowników i przekazywanie je do przestępców. Jak się okazało, złośliwe oprogramowanie kontaktowało się z serwerami stacjonującymi w Polsce. Te pełniły jednak tylko rolę pośrednika – po otrzymaniu informacji miały przekazywać je dalej, zacierając ślady i utrudniając wyśledzenie przestępców.

Pendrive’y kluczem do tajemnic

W trakcie przeprowadzonego śledztwa okazało się, że wirus dostał się na pamięci USB podczas kontrolowania ich faktycznej pojemności przez lokalnego kontrahenta tajwańskiego biura śledczego.

Agencji udało się ustalić, że wirus był stosowany przez przestępców ściganych od 2015 roku – na razie bez większych sukcesów - przez Europol.

Zainfekowane pamięci USB były najprawdopodobniej metodą dostarczenia wirusa do irańskich ośrodków jądrowych – setki pamięci ze złośliwym oprogramowaniem Stuxnet miały być wysypane w okolicach takich instalacji, czekając na znalezienie i włożenie do jednego z kontrolujących pracę urządzeń komputerów.

Sprawdzacie antywirusem podłączaną do komputera pamięć USB?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety