06.05.2019 12:05

Przeklinający robot sprzątający stał się hitem internetu. Też będziecie takiego chcieli [WIDEO]

Roboty sprzątające coraz częściej stają się cichymi członkami rodziny, niestrudzenie (i w milczeniu) dbając o zachowanie czystości. Jeden z youtuberów postanowił je uczłowieczyć i dać głos – teraz, gdy wjeżdżają w przeszkodę, reagują tak samo, jak człowiek zahaczający małym palcem u nogi o mebel, czyli krzykiem i przekleństwami.

Roomba
foto: kadr z wideo

Michael Reeves, młoda gwiazda YouTube’a, wpadł na iście genialny pomysł dania Roombie możliwości wyrażanie siebie, gdy obserwował działanie automatycznego odkurzacza uwijającego się w ciszy ze sprzątaniem pomieszczeń.

Robot wydał mu się bardzo nieludzki, szczególnie w chwilach, gdy napotykał na przeszkody – człowiek zareagowałby w danej sytuacji ciągiem niecenzuralnych wykrzykników, podczas gdy Roomba jak gdyby nigdy nic po prostu zmieniała kierunek jazdy.

Reeves wpadł więc na pomysł obdarowania Roomby ludzkimi reakcjami i podzielił się tą ideą w internecie. Sieć nie dała my o tym zapomnieć, domagając się zrealizowania śmiałej wizji uczłowieczania robota. Youtuber w końcu stanął na wysokości zadania i zrealizował swój pomysł w praktyce.

DOOMBA
DOOMBA
Przeczytaj także DOOMBA stworzy poziom do DOOM-a na podstawie mapy mieszkania zrobionej przez Roombę

Robot sprzątający, który krzyczy i klnie po najechaniu na przeszkodę

W ulepszonym przez youtubera robocie sprzątającym można zakochać się od pierwszego usłyszenia:

Dużo uroku wynika z doboru odzywek, którymi Roomba oznajmia fakt wjechania w przeszkodę – postarano się, żeby kwestie były soczyste i podawane z animuszem oraz brzmiały wiarygodnie. Spora część osób podziwiających to jeżdżące cudo zapewne używało w podobnych sytuacja zbliżonych wiązanek i krzyków.

Zobacz także: >> Co potrafi robotyczna Scarlett Johansson? <<

Przeprowadzone przez youtubera „testy konsumenckie” pokazały, że robot oznajmiający o swoim cierpieniu wywoływał u ludzi szeroki uśmiech zadowolenia i chęć posiadania podobnie ulepszonego automatycznwgo odkurzacza.

Trafienie do sprzedaży modelu fabrycznie wyposażonego w ludzkie komentarze odgrywane po wykryciu kolizji jest raczej mało prawdopodobne – pozostaje opcja własnoręcznego przerobienia posiadanego sprzętu zgodnie z wizją zaprezentowaną przez youtubera.

Kto powinien podkładać głos pod polską wersję przekleństw?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety