10.01.2017 12:51

Szafa gra - i to winylami

Miłośnicy winyli - zanim przeczytacie dalej, usiądźcie. Po ponad 25 latach na rynek wraca szafa grająca na płyty gramofonowe. I jest to urządzenie na miarę naszych możliwości i czasów.

Szafa gra - i to winylami
foto: materiały prasowe

Płyty winylowe odzyskują serca i uszy melomanów. Analogowe brzmienie jest według nich o wiele żywsze i zbliżone do oryginalnego wykonania, niż dostępna na CD czy - o zgrozo - w streamingu cyfrowa muzyka, zbliżona tylko do pierwotnego nagrania.

Nic więc dziwnego, że na rynku zaczynają pojawiać się ciekawe gramofony - i to kierowane do miłośników muzyki o bardzo zróżnicowanej głębokości kieszeni. Swoją przygodę z winylem można było rozpocząć odwiedzają Biedronkę, w której walizkowy Hykker Vintage Sound kosztował zaledwie 159 zł.

Droższa - ale też i zdecydowanie lepsza pod względem wykonania - była kontrpropozycja Lidla. Sklep zaproponował Model ION Sereo LP, dobrze komponujący się z eleganckimi wnętrzami.

Pojawiają się również nieco bardziej ekscentryczne pomysły - jak na przykład mobilny odtwarzacz płyt winylowych, który jeździ po ich powierzchni.

Prawdziwym obiektem westchnień był jednak gramofon Mag-Lev Audio, w którym talerz z płytą unosi się w powietrzu dzięki lewitacji magnetycznej. Teraz jednak plakaty z urządzeniem będą masowo zdzierane ze ścian, żeby zrobić miejsce dla nowego króla odtwarzaczy płyt winylowych - szafy grającej Crosley Rocket Vinyl Jukebox.

W zaprojektowanej w klasycznym stylu obudowie znajduje się miejsce na 70 płyt - łącznie ma się więc dostęp do biblioteki 140 utworów. Mechanizm odtwarzający został bezwstydnie odkryty, by cieszyć oko widokiem pojawiającego się i kręcącego winylu.

W pokaźnej szafie grającej znalazły się dwa głośniki wysokotonowe, dwa średniotonowe oraz jeden basowy. W rezultacie otrzymano - jeśli wierzyć relacjom z CES 2017 - ciepłe i odczuwalnie żywe brzmienie.

Wyboru odgrywanego utworu można dokonać w trybie tradycyjnym - korzystając z umieszczonych na szafie czerwonych przycisków - lub też zdając się na zdobycze techniki XXI wieku i sterując pracą Rocket Vinyl Jukebox przez Bluetooth. Szafa może ponadto działać w trybie shuffle oraz służyć jako bezprzewodowy głośnik.

Producent nie kryje dumy ze swojego dzieła:

"

To pierwsza szafa grająca na płyty winylowe w produkcji od ponad 25 lat. Dzięki możliwości wyboru spośród 140 utworów oraz łączeniu się przez Bluetooth to urządzenie, które miłośnicy winyli z chęcią dodadzą do swojej kolekcji. "

Niestety, sama chęć sprawienia sobie Rocket Vinyl Jukebox nie wystarczy. Szafa grająca ma być bowiem produkowana w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy - plan przedstawiony przez Crosley zakłada wytwarzanie około jednej na tydzień.

Długa kolejka oczekujących to nie jedyne zmartwienie osób pałających chęcią sprawienia sobie tego cudu - drugim jest cena urządzenia. Crosley Rocket Vinyl Jukebox został bowiem wyceniony na 11 995 dolarów.

Jak się Wam podoba Crosley Rocket Vinyl Jukebox?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety