16.05.2018 13:56

11 bit studios nabija się z porównywania grafiki w zwiastunie Moonlightera

11 bit studios, twórcy Frostpunka, wzięli się za prężenie graficznych muskułów promując wydawaną przez siebie grę RPG Moonlighter. W zwiastunie pojawia się prezentacja obrazu 4K i renderowania w czasie rzeczywistym wody oraz włosów. Do pełni szczęścia zabrakło tylko dorzucenia Ray Tracingu – bo kto bogatemu zabroni?

Moonlighter
foto: materiały prasowe

Twórcy Frostpunka – gry, która udowodni, że w głębi duszy jesteś potworem i zbrodniarzem – zajmują się także wydawaniem ciekawych tytułów. Jednym z nich, zapowiedzianym na 29 maja 2018, jest Moonlighter – RPG utrzymane w staroszkolnym duchu, także jeśli chodzi o grafikę.

Osoby, które widziały już inne zapowiedzi Moolightera na widok trailera pokazującego porównanie grafiki na poszczególnych konsolach – Switchu, PS4, XB1 – oraz na PC mogą poczuć się nieco zagubione i zdziwione. W tym szaleństwie jest jednak metoda.

Moonlighter – zwiastun parodiujący porównywanie grafiki

11 bit studios specjalizuje się w tworzeniu i wydawaniu gier, w których jest ukryte drugie dno. Tak było we wspomnianym już Frostpunku oraz w This War of Mine, pierwszym światowym hicie polskiego dewelopera. Podobnie ma być także w przypadku Moonlighera, który w najnowszej zapowiedzi wyśmiewa zapatrzenie się na oprawę graficzną, przypominając że w dobrej grze ważniejsze jest co innego:

Pomysł na Moonlightera jest prosty – bohaterowie, którzy ruszają na eksplorację lochów, zaopatrują się w ekwipunek u kupców. Zastanawialiście się kiedyś, skąd biorą się te mikstury, pancerze lub broń?

"

Poprzez bramy dotrzesz do światów pełnych egzotycznych przedmiotów! Zdobywaj zasoby, uzbrojenie i osobliwe artefakty. Nie zdołasz jednak unieść wszystkiego. Zdecyduj, co jest dla Ciebie najcenniejsze, wykorzystując unikalny system zarządzania ekwipunkiem. "

Każda przygoda musi się opłacić – brzmi motto Moonlightera. Sklepikarze nocami wybierają się do lochów (są wtedy bardziej niebezpieczne, ale i drop jest bardziej okazały) w celu uzupełnienia zapasów magazynowych, a w dzień handlują swoimi zdobyczami zarabiając na tym krocie. Taki przynajmniej jest cel, gdyż handel w Moonligterze wcale do łatwych nie należy – pochylając się nad problemem maksymalizacji zysku trzeba wcelować się odpowiednio z wyznaczoną ceną biorąc pod uwagę chwilowy popyt oraz nasycenie rynku.

Na której platformie sprzętowej Moonlighter wygląda najlepiej?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry