16.11.2017 14:33

Belgia sprawdza, czy Star Wars: Battlefront II jest grą hazardową

System odblokowywania zdolności w Star Wars: Battlefront II za pomocą kupowanych skrzyń nie jest już tylko tematem rozmów rozgniewanych fanów – grę na celownik wziął belgijski rząd, który chce rozstrzygnąć, czy Electronic Arts (i inni deweloperzy) nie zarabiają na hazardzie.

Belgia sprawdza, czy Star Wars: Battlefront II jest grą hazardową
foto: materiały prasowe

Zarzut o zaprojektowanie wieloosobowej strzelanki osadzonej w świecie „Gwiezdnych wojen” jako tytułu pay-to-win zaczął pojawiać się w sieci na kilka dni przez oficjalną premierą Star Wars: Battlferont II, wyznaczoną na 17 listopada 2017 roku.

Graczy rozsierdził zarówno fakt, że po dokonaniu zakupów na 90 dolarów dysponuje się sprzętem, umiejętnościami oraz postaciami dającymi znaczną przewagę nad osobami liczącymi tylko na swoje umiejętności i doświadczenie, lecz także konieczność długotrwałego odblokowywania bohaterów.

Oficjalna odpowiedź na te zarzuty stała się w ciągu jednego dnia postem z największą liczbą negatywnych ocen w historii Reddita – a nie było to jeszcze ostatnie słowo internautów.

Według wyliczeń, dołączenie do grona grywalnych postaci Dartha Vadera wymaga gromadzenia funduszy przez 40 godzin rozgrywki – i to pod warunkiem, że nie wyda się żadnego kredytu na jakikolwiek inny zakup. Po zainwestowaniu w zakup skrzyń teoretycznie można sterowań mrocznym lordem Sith już po kilku minutach – o ile jest się skłonnym zapłacić za tę przyjemność około 250 dolarów.

Na tyle szacuje się wydatki potrzebne do odebrania ze skrzynek odpowiedniej liczby kredytów. Kluczowe jest tu słowo „szacuje” – przed otworzeniem skrzynki nie wiadomo, co może się w niej znajdować.

Taka strategia sprzedaży bardzo przypomina hazard belgijskiej komisji ds. gier, która postanowiła bliżej przyjrzeć się mechanizmom sprzedaży przez mikrotransakcje w Star Wars: Battlefront II oraz w Overwatch. Szczególny niepokój budzi wśród urzędników fakt, że gry powstały także z myślą o nieletnich użytkownikach.

W oficjalnym komentarzu do działań belgijskich władz EA stwierdziło, że jest całkowicie niewinna i wszystko co robi, robi dla dobra graczy.

"

Tworzenie sprawiedliwej i cieszącej rozgrywki jest dla EA kwestią najwyższej wagi. Mechanizm sprzedaży skrzyń w Star Wars: Battlefront II nie jest hazardem. Możliwość odnoszenia sukcesów w grze nie zależy od zakupywania skrzyń. Gracze mogą je zdobyć także poprzez czynienie postępów w grze, nie wydając przy tym żadnych pieniędzy. Wejście w posiadanie skrzyni daje gwarancję, że znajduje się w niej zawartość, która można użyć w grze. "

Jeśli belgijska komisja ds. gier doszuka się w Battlefroncie II i Overwatchu cech gier hazardowych, wymagana będzie specjalna licencja, żeby można je było dalej sprzedawać w tym kraju.

Czy mechanizm losowych przedmiotów w skrzyniach to hazard?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry