20.11.2017 14:03

CD Projekt RED zapowiedziało, że podczas produkcji „Cyberpunk 2077” pozostanie uczciwe wobec graczy

Po konflikcie na linii gracze – twórcy, który wybuchł przy okazji „Star Wars: Battlefront II” twórcy „Wiedźmina 3” i „Cyberpunk 2077” obiecali, że oni nigdy nie oszukają graczy w taki sposób, w jaki zrobiło to Electronic Arts.

CD Projekt RED zapowiedziało, że podczas produkcji „Cyberpunk 2077” pozostanie uczciwe wobec graczy

Świat gier wideo został ostatnio wstrząśnięty z powodów mikrotransakcji dostępnych w nowej odsłonie gry ze świata „Gwiezdnych Wojen”. Według doniesień niektórych użytkowników, dodatkowa płatność była właściwie na graczach wymuszana przez twórców gry, co zostało bardzo zimno przyjęte przez graczy. Doszło nawet do tego, że Belgijski rząd zaczął badać, czy przypadkiem „Star Wars: Battlefront II” nie należy do gier hazardowych.

W dużym skrócie – Electronic Arts zostało praktycznie zrównane z ziemią przez graczy, krytyków, a także osoby postronne, które nie mają z grami wideo zbyt dużo wspólnego na co dzień, ale zobaczyły nadużycia ze strony elektronicznych gigantów. Do akcji wkroczył w końcu właściciel „Gwiezdnych Wojen”, czyli Disney, który tupnął nóżką i kazał EA i DICE wyłączyć możliwość kupna dodatków za prawdziwe pieniądze.

Mimo, że wielu graczy uznało taki obrót sytuacji za zwycięstwo, to w ustach mimo wszystko pozostał gorzki posmak, ponieważ jak zapowiedziało EA „mikrotransakcje powrócą, ale musimy przygotować odpowiednią strategię ich wprowadzania”. Mimo (teoretycznego) uspokojenia sytuacji, wizerunek „elektroników” po raz kolejny bardzo mocno ucierpiał, co dało rynkowym rywalom pole do popisu, żeby trochę „przyśmieszkować” z EA.

Wśród tych osób znaleźli się nasi rodacy z CD Projekt RED, którzy zapewnili wszystkich, że ich najnowsza gra „Cyberpunk 2077” będzie brała przykład z „Wiedźmina 3” i będzie udostępniała darmowe DLC, a także będzie ogromną grą dla pojedynczego gracza:

"

„Nie martw się. Kiedy myślisz o CP2077, pomyśl , że to będzie jak W3 – ogromny świat dla pojedynczego gracza, który będzie napędzanym fabularnie RPG-iem. Żadnych ukrytych kosztów, dostajesz to, za co zapłaciłeś – bez zbędnego pierd*lenia, tylko szczere granie jak w przypadku „Dzikiego Gonu”. Chciwość zostawiamy innym. "

Ciekawy sposób marketingu. Niestety, prawdziwość słów CDP Red będziemy mogli sprawdzić prawdopodobnie dopiero w 2019 roku, bo to wtedy najwcześniej ukaże się „Cyberpunk 2077”.

Kamil Kacperski
Tagi: #Gry #Star Wars: Battlefront