30.04.2018 13:47

Chris Judge, czyli Kratos z „God of Wara”, twierdzi, że gry „nie kończą już aktorom karier”

Aktor wcielający się w tytułowego boga wojny stwierdził w wywiadzie dla BBC, że przez ostatnie kilka lat występy w grach przestały być dla aktorów stygmatem. Wręcz przeciwnie - według niego teraz wszyscy chcą pokazać się w interaktywnym medium.

Kratos God of War 2018
foto: kadr z wideo

Powiedzieć, że przez ostatnie dwie dekady gry ewoluowały, to tak, jakby nie powiedzieć nic. Takie produkcje jak „Wiedźmin 3”, „The Last of Us”, czy wspomniany „God of War” pokazują, że niektórzy filmowcy mogliby uczyć się od twórców gier wideo sztuki opowiadania dobrych historii. Wraz z ewolucją, przyszły również większe pieniądze - szacuje się, że Rockstar poświęcił na produkcje „GTA V” około 265 milionów dolarów. Twórcom się jednak bardzo opłaciło, ponieważ obecnie ich gra jest najlepiej zarabiającym produktem rozrywkowym w historii, przynosząc im zyski rzędu 6 miliardów dolarów.

Zmieniło się również podejście samych aktorów do występów w grach wideo. Według Christophera Judge'a, który wciela się w Kratosa w nowym „God of Warze”, kiedyś ludzie przyjmowali rolę w grach, kiedy wiedzieli, że „ich kariera przed kamerą jest już skończona”. Teraz jednak, aktor przyznaje, że wszyscy jego znajomi z branży szukają miejsca w obsadzie gier. 

Gry przyszłością branży rozrywkowej

Judge zdradził w wywiadzie dla BBC, że kiedy po raz pierwszy dostał do rąk scenariusz, to nie mógł uwierzyć, że został napisany na potrzeby gry wideo. Opowiedział również, jak wyglądał początek jego współpracy z Sony Santa Monica Studio:

"

Kiedy pierwszy raz przeczytałem scenariusz to myślałem, że to będzie ogromny blockbuster. Jestem pewien, że moi agenci nie powiedzieli mi, że to na potrzeby gry, bo w przeszłości byłem wobec nich nastawiony mocno negatywnie.

Musiałem odegrać swoje przesłuchanie. To nie jest coś, co normalnie dzieje się w przesłuchaniach do teatru, więc miałem pierwszą podpowiedź.

Ale materiał był tak dobry, że mnie to nie obchodziło. Kiedy dostałem wiadomość, że jest to na potrzeby gry, to nie miałem z tym problemu, bo to nie było napisane jak prosta gra.

Potem miałem nawet test z dziesięcioletnim Sunnym (który w grze wciela się w syna Kratosa, Atreusa) i zadzwoniłem do swojego agenta i się zapytałem: „jesteś pewien, że to na potrzeby gry?”. "

W ten sposób Judge dołączył do takich tuzów jak Kevin Spacey, Gary Oldman, Kit Harrington oraz Samuel L. Jackson - wszyscy Ci panowie mieli okazje wystąpić w wysokobudżetowych produkcjach. Spacey, Oldman i Harringron wystąpili w grach z serii „Call of Duty”, natomiast Jackson wcielił się w skorumpowanego gliniarza w „GTA: San Andreas”. 

Wracając jeszcze do „God of Wara” - w trzeciej części przygód Kratosa w polskiej wersji językowej tejże produkcji, gracze mieli okazje posłuchać Bogusława Lindy oraz Michała Żebrowskiego, czyli aktorów naprawdę ciężkiej wagi, jeśli chodzi o nasze rodzime podwórko. Kto mógłby również zapomnieć o Piotrze Fronczewskim, który przypominał graczom o tym, że „przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”, a także polecał Kolekcję Klasyki. Patrząc na te przykłady widzimy, że w Polsce również percepcja występów w grach wideo wciąż idzie w dobrą stronę. 

„God of War” pojawił się w sprzedaży 20 kwietnia 2018 roku. Produkcja jest obecnie najlepiej ocenianą grą na konsole Playstation 4 w historii. Gra dostępna tylko na PS4 oraz PS4 Pro.

Kamil Kacperski
Tagi: #God of War #Gry