24.05.2019 18:31

Crash Team Racing Nitro-Fueled – gra jak kiedyś [PIERWSZE WRAŻENIA]

Autorzy drużynowej wyścigówki Crash Team Racing Nitro-Fueled postawili sobie bardzo ambitne zadanie stworzenia gry, w którą będzie się grało tak dobrze, jak podpowiadają wspomnienia. Na miesiąc przed premierą mieliśmy okazję wskoczyć w skórę Crasha i przekonać się, czy im się to udało.

Crash Team Racing Nitro-Fueled – gra jak kiedyś [PIERWSZE WRAŻENIA]
foto: Michał Tomaszkiewicz, Antyradio.pl

Dziś nie robią już takich gier, jak kiedyś. Ile razy słyszeliście to stwierdzenie od osób, które nie znajdują już w graniu takiej przyjemności i radości, jaką pamiętają z lat młodości?

Maksymę tę zasłyszało Activision. Producent pokazywał już odświeżone hity sprzed lat, w tym trylogię platformówek Crasha oraz kompilację tytułów o smoczku Spyro, do nowej wersji Crash Team Racing postanowił podejść jednak w nieco odmienny sposób.

Crash Team Racing Nitro-Fueled to według zapewnień twórców gra napisana zupełnie od nowa, z myślą o jak najlepszym wykorzystaniu potencjału tkwiącego w dzisiejszym sprzęcie. Zespół Activision przyjrzał się dokładnie poprzednim tytułom z serii wyścigów Crasha, wziął z nich najlepsze pomysły i doprawił dzisiejszym podejściem do organizowania rozgrywki.

Crash Team Racing Nitro-Fueled
Crash Team Racing Nitro-Fueled
Przeczytaj także Crash wraca za kierownicę z obrotami podkręconymi na maksa

W rezultacie powstała gra, która według deklaracji twórców daje taką samą radość jak pierwsze części, a nie tylko o niej przypomina, pozostawiając po wszystkim z nieutuloną nostalgią.

crash_tram_racing_nitro_fueled_demo_01

Crash Team Racing Nitro-Fueled – stare i dobre podane na nowo

Graficznie starego i nowego Crasha dzieli prawdziwa przepaść. Crash Team Racing Nitro-Fueled ma czarować dopracowanymi postaciami i trasami wyświetlanymi, jeśli sprzęt na to pozwoli, w pełnej rozdzielczości 4K.

Gracze, którzy pamiętają granie w poprzednie części Crash Team Racing, bez problemu będą w stanie rozpoznać smaczki i nawiązania do starych hitów. Trasy, pojazdy i znajdźki zostały dostosowane do wymogów dzisiejszego odbiorcy, rozpieszczanego przez spektakularne i widowiskowe efekty wizualne.

Do obecnych już w przeszłości trybów gry jednoosobowej i na dzielonym ekranie (jednocześnie w wyścigach będą mogli brać udział czterej gracze) dołączono możliwość ścigania się online, z przeciwnikami znajdowanymi na zawołanie z internetu.

crash_tram_racing_nitro_fueled_demo_02

Tyle teorii, a jak wygląda praktyka? Crash Team Racing Nitro-Fueled, w którego mieliśmy okazję zagrać, nie zdradza jeszcze wszystkich swoich atutów. Mogliśmy pościgać się w trybie jednoosobowym na jednej z trzech tras, różniących się trudnością i skomplikowaniem

Mechanika gry nie zmieniła się. Chcąc wygrać w Crash Team Racing Nitro-Fueled, trzeba być szybkim i bezwzględnym, przy czym ta druga cecha jest ważniejsza. Gra oferuje bowiem duży arsenał ofensywnych przeszkadzajek, dzięki którym można na kilka dobrych sekund zatrzymać oponenta, zabierając tym samym jego miejsce w stawce.

Zasada ta działa oczywiście także w drugą stronę. Można już witać się z linią mety jako lider, po to tylko, żeby ściągnąć na siebie skumulowany gniew konkurentów i musieć widzieć, jak jeden po drugim wyprzedzają nas o krok od upragnionej mety.

Jeździ się bardzo przyjemnie – cały czas ma się poczucie kontroli nad pojazdem, który zazwyczaj robi dokładnie to, o co go poprosimy. Trasy, po których jechaliśmy, zostały dobrane w taki sposób, żeby pokazać jak zróżnicowane wyzwania czekają na graczy.

Zobacz także: Spyro przemawia po polsku w rodzimym zwiastunie Reignated Trilogy

Wyścig po plaży to przyjemny spacerek, w którym nie trzeba obawiać się napotkania przeciwności losu innych niż nasi oponenci. Przełajowy rajd po bezdrożach zmuszał już do nieco większej koncentracji, jako że twórcy ustawili w strategicznych miejscach pułapki mające na nas równie destrukcyjny wpływ, co niebezpieczne znajdźki wykorzystywane przez innych zawodników.

crash_tram_racing_nitro_fueled_demo_03

Ostatnim z udostępnionych nas torów była trasa wytyczona na lodowcu. Jak łatwo się domyśleć, samochody prowadziły się na niej trudniej, niż na wyścigach prowadzonych na podłożu nie będącym jedną wielką ślizgawką. Tor był też bardziej skomplikowany, a jego bezbłędne przejechanie wymagało uprzedniego zapoznania się z jego topografią, gdyż część zakrętów i skoczni została najwyraźniej skonstruowana przy użyciu sporej dawki złośliwości.

50 twarzy Crash Team Racing Nitro-Fueled

Dużym atutem Crash Team Racing Nitro-Fueled mają być możliwości nadawaniu ulubionym postaciom i ich pojazdom niepowtarzalnego wyglądu. W wersji demonstracyjnej, w którą mieliśmy okazję zagrać, mechanizm ten był tylko zasygnalizowany – postaci miały do wyboru po dwie skórki, a pojazdy można było indywidualizować wybierając podzespoły, farby oraz ozdoby z trzech dostępnych wersji.

W pełnej grze Crash Team Racing Nitro-Fueled, jak usłyszeliśmy, lista elementów ma zajmować dosłownie cały ekran. Skórki i przeróbki będzie się odblokowywać sukcesywnie dzięki postępom w grze.

Czy Crash Team Racing Nitro-Fueled rzeczywiście daje dojrzałym graczom radość podobną do tej, którą odczuwało się za młodu? Niecała godzina spędzona na torach z jamrajem pasiastym i innymi postaciami znanymi z gier z Crashem zdaje się sugerować, że tak. Frajdy było całkiem sporo, a trzeba pamiętać, że ścigaliśmy się tylko z komputerowymi przeciwnikami.

crash_tram_racing_nitro_fueled_demo_04

Możliwość stoczenia bitwy podjazdowej ze znajomymi zapewne sprawi, że wrażenia wywoływane przez Crash Team Racing Nitro-Fueled będą jeszcze lepsze. Żeby się o tym przekonać, trzeba poczekać do 21 czerwca 2019, co oficjalnej premiery tytułu. Grać będzie można na konsolach PlayStation 4, Xbox One oraz komputerach PC.

Team Sonic Racing
Team Sonic Racing
Przeczytaj także Team Sonic Racing – integracja na wyścigi [PIERWSZE WRAŻENIA]

Crash Team Racing Nitro-Fueled wystartuje dobry miesiąc od swojego największego konkurenta – Team Sonic Racing. Sympatyczny jeż wraz z przyjaciółmi podchodzi do kwestii identycznych wyścigów w nieco odmienny sposób, stawiając przede wszystkim na grę drużynową, w której poszczególni zawodnicy pełnią odmienne role taktyczne.

Z kim wolelibyście się ścigać?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry