09.10.2018 11:24

Fallout 76 będzie karać za mordowanie innych graczy

W Fallout 76, nowej postapokaliptycznej grze o przetrwaniu w świecie zniszczonym wojną atomową, pojawiać się będą tylko postaci prowadzone przez graczy z krwi i kości. Jak się okazało, za mordowanie ich Bethesda przewidziała srogie kary.

Fallout 76
foto: materiały prasowe

Czy to znaczy, że w Fallout 76 nie doświadczymy żadnych walk? Nie do końca. Zabijanie się graczy jest jak najbardziej dozwolone – pod warunkiem, że obie strony będą miały na to ochotę.

Bethesda stara się znaleźć sposób na toksycznych graczy, czerpiących przyjemność z uprzykrzania innym gry. Często sprowadza się to do zabijania postaci, gdy tylko dojdzie do spotkania – co może w końcu skłonić ofiarę do zrezygnowania z gry.

Nie leży to w interesie twórców Fallouta 76, którzy chcą zapewnić atmosferę fair play w swoim tytule – tak samo, jak autorzy strzelanek sieciowych robią co mogą, żeby uniemożliwić oszukiwanie i zapewnić wszystkim równe szanse.

Pomysłem Bethesdy na gwarantowanie ładu i porządku na serwerach jest dotkliwe karanie morderców – graczy, którzy zabijają inne postaci bez pytania o zgodę.

Bethesda będzie karać za mordowanie graczy w Fallout 76

Kara ma być surowa – Bethesda zapowiada całkowitą konfiskatę majątku kapselkowego i wyczyszczenia zapasów gracza-mordercy do zera.

Na dodatek postać, która zamordowała inną na dwie godziny gry (nie można przeczekać kary wylogowując się) stanie się znacznie słabsza – poważnie ograniczone zostaną obrażenia zadawane przeciwnikom.

"

Przez dwie godziny będziesz strzelał do przeciwników z kapiszonów, żebyś zapamiętał, że zostałeś mordercą. To oznacza zabicie postaci, która nie chciał walczyć i która nie uczestniczyła w walce, sytuację, w której nie doszło do wymiany ognia. To pomysł, który ma powstrzymać graczy przed zabijaniem, gdy jest to jednostronne i jednoznacznie negatywne. Kara ma być nieprzyjemna – będziesz zadawać mniej obrażeń przez pewien czas. "

Pytanie otwartym pozostaje kwestia rozpoznawania, kiedy doszło do niechcianego morderstwa, a kiedy mieliśmy do czynienia z czystą, obopólną walką – być może strzelanie do kogoś z zaskoczenia ze snajperki będzie zawsze traktowane jako morderstwo.

Co myślicie o takiej metodzie gwarantowania fair play?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry