05.03.2018 14:56

IEM 2018 - Fnatic mistrzem CS:GO

Fnatic pokonał FaZe Clan w rozegranych w katowickim spodku finałach Intel Extreme Masters 2018 – pojedynek, który zapowiadał się po pierwszej rundzie na jednostronne spotkanie, ostatecznie potrzebował pięciu map i trzech dogrywek do rozstrzygnięcia.

IEM 2018 - Fnatic mistrzem CS:GO
foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

Światowe finały Intel Extreme Masters 2018 po raz kolejny zostały rozegrane w Katowicach, które na dwa weekendy stały się stolicą światowego e-sportu. Podczas pierwszej odsłony turnieju rozegrano pierwszy w Polsce Major Dota 2 oraz turniej PUBG, kibice z większym apetytem czekali na wydarzenia, które miały miejsce w dniach 3-4 marca 2018 – finały CS:GO oraz StarCraft II.

Zrzeszający polskich graczy Virtus.pro odpadł we wczesnej fazie turnieju – po tym wydarzeniu kibice wyraźnie ulokowali swoją sympatię na FaZe Clan, który postrzegany był jako jeden z faworytów mistrzostw.

Drużyna rzeczywiście nie zawiodła i dostała się do finału, w którym zmierzyła się z Fnaticiem. Mecz o mistrzostwo trwał 5 map.

FaZe Clan kontra Fnatic – IEM Katowice 2018

Kibice, a nawet bukmacherzy nie mieli wątpliwości – zdecydowanym faworytem finałowego spotkania był FaZe Clan. Początek zdawał się potwierdzać te przewidywania – pierwsza mapa, Cache, skończyła się błyskawicznie wynikiem 16:5 dla FZ (zespół występował w Spodku między innymi w koszulkach z godłem Legii Warszawa, aczkolwiek wszystko wskazuje na to, że był to jednorazowe porozumienie).

Druga mapa, Inferno, zaczęła się dla FaZe Clan tak samo dobrze – drużyna prowadziła już z Fnatic 9:2, na co żywiołowo reagowała zgromadzona w Spodku wielotysięczna publiczność (hala mieści 11,5 osób). Fnatic wraz z rozkręcaniem się stawiał coraz twardsze wyzwanie i pierwsza połowa skończyła się ostatecznie wynikiem 9:6 dla FC.

Komu kibicowaliście?

Druga połowa meczu na mapie Inferno należała już do Fnatica – potrzebna była dogrywka (a nawet dwie), gdyż starcie skończyło się remisem 15:15. Silniejszą psychiką wykazali się gracze Fnatic, którzy wygrali drugą rundę 22:20.

foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

„Nic się nie stało” - zaskandowała publiczność i szykowała się na powrót swoich ulubieńców do formy na trzeciej mapie, Overpass. Rzeczywiście, to starcie skończyło się szybko i widać było dużą przewagę jednej z drużyn – przy czym lepiej wypadał nie FaZe Clan, tylko Fnatic, który wysunął się na prowadzenie 2:1 wygrywając trzecią rundę 16:7.

Czwarta mapa, Mirage, była już dla obu zespołów grą o wszystko – Fnatic mógł zapewnić sobie tytuł, FaZe Clan musiał wygrać, żeby myśleć o możliwości zgarnięcia głównej nagrody. Ku uciesze publiczności po zaciętym spotkaniu (zwłaszcza w drugiej części) rundę wygrał FC stosunkiem 16:11.

Decydujące starcie zostało rozegrane na mapie Train. Runda o wszystko była naprawdę zacięta – pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:7 dla Fnatic. Końcówka mapy należała do FaZe Clan, które z wyniku 14:11 doprowadziło do remisu 15:15. Do wyłonienia mistrza Intel Exteme Masters 2018 w Katowicach potrzebna była więc dogrywka.

W emocjonującej końcówce większym spokojem wykazał się Fnatic – runda Train skończyła się ostatecznie rezultatem 19:16, a cały mecz rozstrzygnięto wynikiem 3:2. Wygrana Fnatic z FaZe Clan była lekką niespodzianką.

E-sportowe emocje to nie wszystko, co działo się podczas finałów IEM 2018 w Katowicach - wystarczyło wybrać się na towarzyszące imprezie Expo, żeby móc się nieźle zdziwić. Nie żartujemy - jak widać na następnej stronie, mamy to na zdjęciach.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry