22.11.2016 11:18

Jak wygląda Doom uruchomiony na Touch Barze Macbooka Pro?

Moda na uruchamianie klasycznego Dooma na przeróżnych urządzeniach codziennego użytku nie mija. Da się w niego grać na bankomacie, na wyświetlaczu drukarki, a nawet na graficznym kalkulatorze, zaś jego duchowego następcę, Quake, odpalono nawet na oscyloskopie.

Jak wygląda Doom uruchomiony na Touch Barze Macbooka Pro?
foto: Josh Edelson / AFP / East News + Hrabia pejnta

Pytanie, czy na jakimś sprzęcie zadziałają kultowe gry ze studia ID Software staje się powoli niestosowne. Okazuje się, że jeśli coś ma ekran i mikroprocesor – można na tym zagrać w Dooma, czerpiąc z tego mniejszą lub większą przyjemność. Kwestią czasu zdaje się być pierwsze odpalenie tego tytułu na warzywnej platformie wykonanej z pojedynczego ziemniaka, jednak na to musimy jeszcze zaczekać.

Pojawił się jednak pomysłowy fan serii, który postanowił wykorzystać w niecodzienny sposób dotykowy ekran znajdujący się nad klawiaturą w najnowszych Macbookach Pro. To element wprowadzony w tym roku do komputerów Apple, a ich producent pozwala twórcom oprogramowania wykorzystywać go jako dodatkowy ekran dla aplikacji, dlatego kwestią czasu było, aż ktoś wpadnie na pomysł wykorzystania go do eliminacji legionów wrogich hord w osławionej produkcji Johna Romero oraz Johna Carmacka.

Warto zauważyć, że Touch Bar Macbooka Pro na wysokość jest węższy od kciuka, jednak Doom to przecież stara gra i ma niską rozdzielczość, jak na dzisiejsze standardy. Adam Bell, realizator pomysłu i deweloper iOS poświęcił swój wolny czas na taką konwersję gry ID Software, aby działała na OLED-owym ekraniku, którego rozdzielczość wynosi 2170 na zaledwie 60 pikseli.

Jak wyglądał zakończony powodzeniem dziwaczny pomysł twórcy oprogramowania na iOS?

Taka rozdzielczość z pewnością nie jest wystarczająca nawet dla gier sprzed ponad dwóch dekad, jednak Adam nie zniechęcił się tak prędko do pomysłu i postanowił przekonać się na własne oczy. Niestety, tak uruchomiona gra nie będzie sprawiać przyjemności porównywalnej z grą choćby na ekranie kuchenki mikrofalowej. Z powodu niezmiernie małej wysokości ekranu obraz staje się mocno rozszerzony, a wrogie impy ciężko namierzyć, nie wspominając o jednoczesnym unikaniu ich ognistych pocisków, monitorowaniu poziomu życia i ilości amunicji sterowanej przez gracza postaci kosmicznego żołnierza.

Touch Bar Macbooka Pro można jednak wykorzystać w Doomie w inny sposób, gdyż jego przeznaczeniem jest dodawanie funkcjonalności programom tworzonym przez deweloperów. Po umiarkowanie owocnych próbach, zakończonych jednakże niekwestionowanym sukcesem (udało się uruchomić grę), Adam Bell postanowił, że adekwatnym wykorzystaniem możliwości tego elementu najnowszych komputerów Apple będzie wyświetlanie dolnego paska HUD z gry. Trzeba przyznać, że pasuje jak ulał.

Sprawdźcie sami:

Niewątpliwym plusem całej inicjatywy i jednym z niewielu sensownych pomysłów na wykorzystanie takiego Dooma jest propozycja wysunięta przez jednego z widzów komentujących filmik:

"

I profesor nigdy się nie dowie, że grasz w gry podczas zajęć. "

Ciągłe zgony i rozpoczynanie pierwszego poziomu od nowa to też przecież jakaś forma gry, a jeśli pamiętamy kod na nieśmiertelność, nie będziemy co chwila ginąć. Może nawet uda się w kogoś przypadkowo trafić? Gdybyście zapomnieli – ten kod to IDDQD.

Na jakim najdziwniejszym sprzęcie graliście w starą grę?

Maciej Daszuta
Tagi: Gry Doom