13.04.2018 13:00

King of Kong, legendarny rekordzista Donkey Kong, zbanowany za oszustwo

Billy Mitchell, „King of Kong”, został oficjalnie usunięty z prowadzonych przez Twin Galaxies tablic najlepszych wyników, zniknie także zapewne z „Księgi rekordów Guinnessa”. Okazało się, że podczas rywalizacji ze Stevem Wiebe najzwyczajniej w świecie oszukiwał.

Billy Mitchell, King of Kong
foto: kadr z wideo

Wyścig o miano najlepszego gracza w Donkey Kong uwieczniono w filmie dokumentalnym „The King of Kong: A Fistful of Quarters” – rywalizację wygrał Billy Mitchell, który w jej trakcie został pierwszym na świecie graczem mogącym pochwalić się wynikiem w grze przekraczającym milion punktów.

„King of Kong” cieszył się sławą przez niemal 20 lat, do początku XXI wieku, gdy wyzwanie rzucił mu Steve Wiebe. Nowy gracz, wykorzystując swoje uzdolnienia matematyczne, przeanalizował powtarzające się wzory w grze Donkey Kong i udało mu się zdobyć 1 006 600 punktów – to był pierwszy taki wynik w historii.

Jego sukces został jednak zakwestionowany przez Mitchella, który przekonał organizację Twin Galaxies do uznania nagrania za niewiarygodne. W odpowiedzi Wiebe zagrał na publicznym turnieju, gdzie przy świadkach udało mu się zdobyć 985 600 punktów, co było nowym rekordem świata.

Billy Mitchell odzyskał tytuł najlepszego gracza w Donkey Kong po podesłaniu nagrania na kasecie VHS, na którym udokumentował grę zakończoną wynikiem 1 047 200. Mimo wcześniejszych obiekcji, tym razem dowód w postaci nagrania postanowiono uznać. Prostesty Wiebe nie przyniosły rezultatów.

Billy Mitchell oszukiwał grając w Donkey Konga

Internauci oglądający zapis gry dostarczony przez Mitchella doszukali się na nim wskazówek, że uznany mistrz osiągnął swój wynik oszukując. Analiza obrazu dokonana przez specjalistów wykazała, że grafika wyświetlana (a dokładniej rzecz ujmując, niektóre przejścia) nie była identyczna z tym, jak działały oryginalne, niezmodyfikowane wersje automatu  z Donkey Kongiem.

Podejrzenia padły na używanie emulatora MAME, co dawałoby Mitchellowi możliwość na przykład zapisywania stanu gry i wracania do niej po ewentualnej przegranej. Na podstawie materiału dowodowego nie udało się jednak rozstrzygnąć, czy „najlepszy gracz arcade w historii” używał emulatora, czy przerobionego automatu.

Pewne stało się, że rekord został osiągnięty na sprzęcie niezgodnym z oryginałem. To wystarczyło, żeby unieważnić osiągnięcia Mitchella i odsunąć do od możliwości rywalizowania w przyszłości.

Graliście kiedyś w Donkey Konga na automatach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry