31.01.2018 14:25

Microsoft może kupić Steam i Electronic Arts

Jeśli nie możesz ich pokonać – wykup ich. W branży gier coraz częściej pojawiają się plotki, że Microsoft ma nowy pomysł na zwiększenie liczby dobrych gier pokazujących się na wyłączność na Xboksie – chce kupić sobie największych deweloperów.

Microsoft może kupić Steam i Electronic Arts
foto: materiały prasowe

Od siły gier dostępnych tylko i wyłącznie na danej platformie zależy w dużej mierze popularność, na jaką może liczyć dana konsola do gier. Microsoft został tu nieco w tyle za swoim największym rywalem, Sony, które zarządza już kilkoma studiami deweloperskimi i może liczyć na kuszenie amatorów grania tytułami pokazującymi się wyłącznie na PS4.

Microsoft stara się kontratakować – korporacja ogłosiła między innymi, że w Game Pass (usłudze dostępu do gier na zasadzie abonamentu) pojawiać się będą nowe i gorące tytuły jednocześnie z ich rynkowymi premierami.

Producentów gier przekonać do takich koncepcji będzie trudno – dla nich liczy się liczba sprzedanych kopii, a nie zwiększanie atrakcyjności Xboksa. Microsoftowi będzie zdecydowanie łatwiej spełnić swoją obietnicę, gdy studia deweloperskie będą siedzieć w jego kieszeni.

Microsoft chce kupić EA, Valve i PUBG

Według plotek korporacja z Redmond zastanawia się na zakupem Electronic Arts, wydawcy odpowiedzialnego między innymi za bestsellerowe serie gier sportowych, wojennych i samochodowych, a także Valve, właściciela platformy Steam. Wśród podmiotów leżących w obszarze zainteresowania Microsoftu wymieniany jest także PUBG, twórca rewelacji 2017 roku – PlayerUnknown’s Battlegrounds.

W każdym przypadku takie rozważania mają dużo sensu – EA umożliwiłaby oferowanie graczom głośnych tytułów w abonamencie, podczas gdy właściciele PS4 musieliby za nie oddzielnie płacić (FIFA na wyłączność na Xboksie to chyba zbyt daleko idący pomysł), przejęcie Valve dałoby dostęp do największe biblioteki gier i otworzyłoby drogę do zintegrowania jej ze sklepem Microsoft, PUBG zaś dałoby zastrzyk zainteresowania porównywalny z tym, z jakimi mieliśmy (i wciąż mamy) do czynienia po przejęciu przez MS Minecrafta.

Jeśli Microsoft postanowi wybrać się na zakupy, decyzja o tym kogo chce przejąć ma zostać ogłoszona stosunkowo niedługo. Pieniądze nie będą problemem – kapitalizacja EA na giełdzie wynosi co prawda 35 mld dolarów, na koncie bankowym MS ma podobno leżeć jednak dobre 130 mld USD.

Na czym wolicie grać?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry