27.06.2018 16:26

Na Steam można już kupić grę „podłoga to lawa”

Czasem najbardziej oczywiste pomysły na grę pozostają nieodkryte latami – kto nigdy nie udawał, że podłoga jest niebezpiecznym miejscem (lub nie unikał przynajmniej stawania na brzegach płyt chodnikowych), niech pierwszy zejdzie z kanapy. O ile się odważy.

Hot Lava - podłoga to lawa
foto: materiały prasowe

Gdy myśleliśmy już, że po polskim Symulatorze menela nic nie będzie już w stanie nas rozczulić, na Steam otworzono właśnie otwartą betę tytułu Hot Lava. Czyli komputerowej wersji gry „podłoga to lawa”.

Uniwersalne zasady rozgrywki odkrywane są niezależnie przez dzieci na całym świecie – prędzej czy później większości z nich przychodzi do głowy zabawa, w której trzeba unikać styczności z podłogą podczas poruszania się po pokoju.

Koncepcję tę podjęło studio Klei Entertainment, które po trwających ponad rok pracach (widocznie między wejściem do biura a komputerami programistów było sporo gołej lawy do pokonania) zademonstrowało swoje najnowsze dzieło – grę Hot Lava.

Hot Lava - gra komputerowa „podłoga to lawa”

Tytuł wszedł w stadium Open Beta, każdy może więc odświeżyć sobie wspomnienia z dzieciństwa i sprawdzić, czy ma w sobie jeszcze odpowiednią sprawność umysłu, żeby kilkoma perfekcyjnie wymierzonymi skokami pokonać drogę z pokoju do kuchni, ani razu nie tonąc przy tym w gorącej magmie.

W grze pokonanie przeszkody w postaci lawy w domu to tylko, nomen omen, rozgrzewka – im dalej w poziomy, tym bardziej karkołomnych i widowiskowych zagrań trzeba będzie stosować, żeby dostać się do miejsca docelowego. A wszystko to w ramach walki ze złem, które tę lawę nam (i światu) zgotowało.

Co ciekawe, kupując Hot Lava otrzymujemy dwa klucze do gry – twórcy chcą, żeby w zabawie uczestniczyć z przyjaciółmi, rywalizując o jak najwyższy wynik.

Hot Laba może okazać się ciekawym poligonem treningowym przez zanurzeniem się w świat Dying Light 2, gdzie również używać się będzie sztuki parkoura do unikania niebezpieczeństwa, przy czym lawę zastępują tam tabuny zombie.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry