11.07.2016 11:37

Pokemon GO tak dużym sukcesem, że nie trafi do Polski

Wystarczyło kilka dni, żeby liczba graczy Pokemon GO w USA niemal zrównała się z użytkownikami Twittera. Większa niż się spodziewano popularność sprawiła, że twórcy tytułu zdecydowali o wstrzymaniu wprowadzania gry do innych krajów – w tym do Polski.

Pokemon GO tak dużym sukcesem, że nie trafi do Polski
foto: kadr z wideo

Żeby obsłużyć tak dużą liczbę graczy, Niantic – dawny oddział Google, który wykonał grę Pokemon GO dla Nintendo – musi posiadać odpowiednią infrastrukturę. Wygląda na to, że liczba serwerów obsługujących użytkowników nie została dobrana z wystarczającym zapasem, przez co mogą pojawiać się trudności z zalogowaniem się i szukaniem w swoich okolicach Pokemonów.

Pokemon GO jest już dostępny oficjalnie w Polsce!

Nieoficjalnie mówi się także o konieczności poprawienia oprogramowania, które zarządza serwerami. Szef Niantic zapewnia, że prace nad udostępnieniem gry w innych krajach trwają.

Jak wynika z raportu udostępnionego przez SimilarWeb, Pokemon GO błyskawicznie zyskuje użytkowników. Wrażenie robi nie tylko liczba – dorównująca niemal osobom używającym każdego dnia Twittera – ale także czas korzystania z aplikacji (wynoszący średnio powyżej 40 minut dziennie) oraz wskaźnik retencji, pokazujący jak dużo użytkowników powraca do gry w kolejne dni.

foto: SimilarWeb

Dla Pokemon GO współczynnik ten wynosi 60% - gra musi być więc ciekawa i wciągająca. O zainteresowaniu tytułem może świadczyć także oblężenie, jakiego odczuły serwisy oferujące pliki instalacyjne aplikacji poza oficjalnym sklepem Google Play. Witryna apkmirror.com, na której znajduje się plik z grą, w ciągu tylko jednego dnia została odwiedzona ponad 4 mln razy.

Tylko w ten sposób można zagrać w Pokemony w Polsce – aczkolwiek wiąże się to z pewnym ryzykiem. Pojawiły się już informacje o wykorzystywaniu wersji instalacyjnej przez przestępców, którzy zmodyfikowali grę i dołączyli do niej wirusa. Pobierając Pokemon GO spoza sklepu Google Play trzeba liczyć się z ryzykiem zainfekowania telefonu.

Drugi potencjalny problem to podejście twórców gry do osób, którzy ominą blokady geograficzne sklepu Google i będą korzystać z aplikacji przed oficjalną premierą w Polsce. Oficjalnego stanowiska w tej sprawie jeszcze nie ma, ale możliwe jest nawet banowanie użytkowników.

Gra Augmented Reality wymaga poruszania się po okolicy w celu znalezienia i pochwycenia pokemona. Doprowadziło to już do kilku niebezpiecznych i niecodziennych zdarzeń.

Kobieta, która zapuściła się nad rzekę w poszukiwaniu wodnego stworzenia odkryła przez przypadek ciało topielca. Pokemon GO był także wykorzystywany przez przestępców do namierzania ofiar, które były obrabowywane – rabusie namierzali graczy przebywających w odosobnionych miejscach.

O sprawie poinformowała oficjalnie amerykańska policja:

Zamierzacie poczekać do oficjalnej premiery czy już gracie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry