12.08.2019 14:46

Przeszedł Skyrima, używając jako broni tylko pochodni [WIDEO]

Są w świecie gier rzeczy, które nie śniły się nawet ich twórcom. Bo kto mógł się spodziewać, że jeden ze śmiałków porwie się na smoki (i wszystko inne) w Skyrimie jedynie z pochodnią w ręku, która na dodatek przez grę traktowana jest jako tarcza?

Skyrim
foto: kadr z wideo www.youtube.com/watch?v=UUPJWdgx_U0

Gdy jest ochota, znajdzie się sposób. To ma być hasło przewodnie Cyberpunku 2077, w którym twórcy starają się, żeby do każdego zadania można było podejść na kilka różnych sposobów.

Polska superprodukcja ma być nieliniowa zarówno w kwestii wykonywania poszczególnych misji, jak i poznawania fabuły. Wymusza to na CP Projekt RED dość ciekawe podejście do tworzenia CP2077. Polskie studio przyznało, że stara się przewidzieć wszystkie głupie pomysły, jakie mogą przyjść do głowy kierującym poczynaniom V.

Cyberpunk 2077
Cyberpunk 2077
Przeczytaj także CDP o pracach nad Cyberpunkiem 2077: „staramy się przewidzieć najgłupsze rzeczy, jakie zrobią gracze”

Ta ambitnych założeń nie mieli twórcy Skyrima. Mimo to udało im się stworzyć tytuł, który daje graczom więcej swobody, niż można by się było spodziewać. Całą wymagającą grę, w której trzeba zmierzyć się między innymi z potężnymi smokami, można bowiem przejść nie walcząc niczym innym, niż pochodnią. O ile uda się ją znaleźć.

Przeszedł Skyrima walcząc tylko pochodnią

Już na samym początku przeżywania przygody w Skyrimie z pochodnią jako jedynym orężem śmiałek, który podjął się tego wyzwania, musiał zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Okazało się bowiem, że zdobycie pożądanej broni było trudniejsze, niż można się spodziewać.

Pochodnie rozświetlające mroki w pomieszczeniach okazały się bowiem być nienaruszalnymi elementami wnętrza, których nijak nie dało się oddzielić od ścian. Kupcy, którzy oferowali imponujące portfolio dóbr na sprzedaż, nie przewidzieli że kiedykolwiek mógłby pojawić się na nie popyt..

Przygoda z przejściem Skyrima walcząc tylko pochodnią musiała więc zacząć się od popełnienia kreatywnego przestępstwa, by prowadzony bohater został wtrącony za karę do lochów. Używane tam pochodnie dały się bowiem ukraść.

Świat Skyrima jest bardzo niebezpieczny nawet dla bohaterów, którzy w swoim arsenale mają coś bardziej przekonującego, niż pochodnia. Ta okazała się być jednak całkiem skuteczną bronią, gdy prowadzona postać zdołała poznać i rozwinąć wszystkie niezbędne umiejętności.

Cios pochodnią, a właściwie tarczą, ogłuszał bowiem chwilowo przeciwników, co było szczególnie pomocne w walce ze smokami. Dzięki odnawianiu kondycji zupą warzywną bohater mógł okładać przeciwnika tak często, że ten nie mógł zadać nawet jednego ciosu. Walka była przez to co prawda strasznie nudna, ale za to trwała dłużej, niż można się było obawiać.

Zobacz także: Polak pobił rekord świata w Boulder Dash. Grał na Commodore 64 z polskim joystickiem MATT [WIDEO] 

Też byście tak dali radę?

Tagi: Gry