16.03.2019 10:59

"Rape Day", czyli gra o gwałceniu, została anulowana

O produkcji zrobiło się głośno na początku marca 2019 roku, kiedy to Steam publicznie zaczął rozważać dopuszczenie "Rape Day" do sprzedaży. Tak się w końcu nie stało, a teraz gra została kompletnie anulowana.

"Rape Day", czyli gra o gwałceniu, została anulowana
foto: kadr z gry

Jak dowiedzieliśmy się z oficjalnych oświadczeń prasowych twórców "Rape Day", głównym bohater miał być bestialski degenerat, który gwałci i zabija napotkane kobiety, a czasem podchodzi do zadania w odwrotnej kolejności, najpierw mordując, a dopiero potem dopuszczając się aktu przemocy seksualnej. Dodajmy do tego, że historia opowiadana w grze miała się rozgrywać się w świcie spustoszonym przez apokalipsę zombie.

Rape Day zakazane i anulowane

Twórcy (którzy o dziwo nie podpisywali się pod produkcją i znani są po prostu pod nazwą "rapeday.com") chwalili się tym, że w ich produkcji znajdzie się ponad 500 obrazów. Większość z nich wyglądała jak żywcem wyjęta z bardzo ostrego filmu pornograficznego, balansującego na granicy prawa. Jak nietrudno się dziwić, "Rape Day" stało się gorącym tematem dyskusji dotyczącej tabu w grach i tego, czy taką produkcję można w ogóle dystrybuować. 

Konsola w kształcie piersi z preinstalowanymi grami erotycznymi. Domyślacie się, co służy jako włącznik?
Konsola w kształcie piersi z preinstalowanymi grami erotycznymi. Domyślacie się, co służy jako włącznik?
Przeczytaj także Konsola w kształcie piersi z preinstalowanymi grami erotycznymi. Domyślacie się, co służy jako włącznik?

Steam, czyli największa platforma zajmująca się cyfrową sprzedażą gier na pecety, postanowił nie dopuścić "Rape Day" do sprzedaży. I chociaż twórcy zarzekali się kilka dni później, że "gra w jakiś sposób w końcu doczeka się dystrybucji", to w końcu musieli się pogodzić z porażką. Na oficjalnej stronie produkcji pojawiło się bowiem oświadczenie twórców, które brzmi następująco:

"

Żegnajcie,

Ta wizualna powieść została zbanowana przez Paypal, humble bundle, Steama i każdą inną drogę dystrybucji. Moje konta zostały zamrożone i usunięte. Moje konto na DeviantArcie zostało zamknięte bez uprzedniego ostrzeżenia. Wszelkie źródła dochodów zostały zamrożone. Nie zarobiłem na grze ani grosza. Dostałem również komunikat, że Niemcy dodały rapeday.com do narodowej listy zablokowanych stron w internecie. 

Zdecydowałem więc, że projekt należy anulować. Ta strona zostanie niedługo usunięta.  "

rday

Produkcja była gotowa do sprzedaży - twórcy chcieli liczyć sobie za egzemplarz "symboliczne" 15 dolarów. I chociaż anulowanie gier zwykle jest smutnym procederem (m.in. nieodżałowany "Battlefront 3"), to wydaje się, że tym razem jest to całkowicie uzasadnione i raczej nikt nie będzie po "Rape Day" płakał.   

Kamil Kacperski
Tagi: Gry