27.06.2018 14:43

Sąd skazał mężczyznę za oszustwa w Overwatch

Koreańskie sądy nie cackają się z oszustami w grach – 28-letni mężczyzna, który sprzedawał oprogramowanie ułatwiające grę w Overwatch, usłyszał wyrok jednego roku więzienia. Na razie w zawieszeniu, ale jeśli na jaw wyjdą jego inne grzeszki – na pewno trafi za kraty.

Overwatch
foto: materiały prasowe

Azjaci podchodzą do gier komputerowych bardzo poważnie, często osiągając wyniki, o których gracze z Europy mogą tylko pomarzyć. W przypadku zawodowców daje o sobie znać talent i predyspozycje fizyczne, osoby grające dla rozrywki lubią sobie ułatwiać zadanie stosując dodatkowe oprogramowanie do oszukiwania gry.

Zjawisko jest tak bardzo rozpowszechnione w Chinach, że Dell podczas prezentowania w Państwie Środka swoich laptopów gamingowych wprost podawał, że zwiększona moc obliczeniowa pozwala na uruchomienie kilku dodatkowych wspomagaczy bez wpływania na płynność rozgrywki.

W Południowej Korei ten problem też występuje – rząd postanowił jednak coś z nim zrobić. Obowiązujące w tym kraju prawo daje bowiem możliwość karania osób, które łamią prawa własności intelektualnej, a za takie zdarzenie uważane jest stosowanie oprogramowania zewnętrznego wpływającego na działanie gry.

Rok w zawieszeniu za sprzedawanie aimbota do Overwatch

Mężczyzna, który trafił przez sąd, stworzył i sprzedawał aimbota – program, który wyręcza gracza w celowaniu. Jak wynika z doniesien koreańskich mediów, na sprzedaży oprogramowania do oszukiwania zarobił w ciągu kilku lat nawet 180 000 dolarów.

Nowelizacja prawa uchwalona w Korei Południowej w 2017 roku umożliwia ukaranie osób tworzących i sprzedających oprogramowanie do oszukiwania w grach karą wynoszącą maksymalnie dwa lata pozbawienia wolności oraz grzywną w wysokości do 18 000 dolarów.

Blizzard znany jest z twardej walki z producentami oprogramowania umożliwiającego oszukiwanie w grach – wcześniej pozwał między innymi niemieckiego producenta aplikacji Watchover Tyrant. Sąd zdecydował o przyznaniu twórcom Overwatch odszkodowania w wysokości 8,6 mln dolarów.

Studio stara się zapewnić, że sukces w grze będzie zależeć tylko od umiejętności, a nie od oszustw, które się stosuje – wszystko po to, żeby gracze nie poczuli się zniechęceni starciami, w których przegrywają z osobami stosującymi cheaty.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry