27.08.2018 14:45

Symulator cmentarza pozwala kręcić brudne interesy na zwłokach

Na śmierci też można zrobić niezły interes, szczególnie jeśli dziwnym zrządzeniem losu zostaje się zarządcą średniowiecznego cmentarza zaopatrującym w kulinarne specjały pobliską knajpę.

Symulator cmentarza pozwala kręcić brudne interesy na zwłokach
foto: materiały prasowe

Graveyard Keeper stawia na głowie stary i sprawdzony sposób na symulator farmy – zamiast zajmować się sianiem i zbieraniem żniw, przyjmujemy napływające z miasta ciała i zajmujemy się pochówkiem, w międzyczasie zajmując się także „recyklingiem”.

Ciężar moralny zadań, do których zmusza nas życie (a właściwie śmierć), łagodzony jest przez sielankową grafikę (podobną czaruje polski Moonlighter) i piramidę problemów, z którymi musimy się zmierzyć, żeby prowadzona przez nad nekropolia zaczęła, za przeproszeniem, tętnić życiem.

Roboty, wbrew pozorom, jest co niemiara, a pochówek napływających ciał to tylko wierzchołek góry lodowej na oceanie czekających na rozwiązanie problemów.

Graveyard Keeper – gra o robieniu interesów na cmentarzu

Graveyard Keeper nie daje nam wyboru – już na samym początku jesteśmy zmuszeni do znalezienia sposobu na legalizację mięsnego źródła przychodu. Kłopotem jest także kryzys ekonomiczny, który nawiedził okolice, przez co doszło do braków w zaopatrzenie w prawne środki płatnicze i co za tym idzie – za naszą pracę nie dostaniemy zapłaty, dopóki nie dopieścimy cmentarza na tyle, żeby stał się atrakcją turystyczno-pielgrzymkową, a odwiedzający nie zaczną zostawiać swoich dutków w okolicznych przedsiębiorstwach z sektora wypoczynkowego.

Jakby tego było mało – do wykonania mamy także mnóstwo zadań, które wymagają zyskiwania umiejętności, rozwijania statystyk, a nawet… odkrywania drzewka technologicznego. A właściwie drzewek technologicznych, gdyż prowadzenie cmentarza (i lewych interesów) jest bardziej skomplikowane, niż można to sobie początkowo wyobrazić.

Prowadzona przez nas postać musi okazać się bohaterem-orkiestrą – większość zasobów niezbędnych do prowadzenie cmentarza oraz okolicznych interesów musi zdobyć samemu, tak samo jak wykonać odpowiednie urządzenia i wynalazki. Nie zabraknie także obowiązkowego zabijania wszystkiego co się rusza w lochach.

Gra ukazała się w wersji na PC (na platformie Steam), Maci oraz na konsolę Xbox One.

Zagralibyście?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry