22.05.2019 10:44

Team Sonic Racing – integracja na wyścigi [PIERWSZE WRAŻENIA]

Co jest szybsze – Sonic na piechotę, czy Sonic w samochodzie? Dzięki Team Sonic Racing można przekonać się, jakie to uczucie śmigać drużynowo po skomplikowanych torach, używając wszystkich dostępnych metod, żeby wygrać.

Team Sonic Racing
foto: Michał Tomaszkiewicz, Antyradio.pl

Jak sama nazwa wskazuje, Team Sonic Racing to gra drużynowa – sukcesy (i porażki) odnosi się wspólnie w zespołach składających się maksymalnie z trzech osób.

"

W stworzonej przez nagradzane studio Sumo Digital grze Team Sonic Racing musicie ścigać się i współpracować jako zespół, dzieląc się między sobą power-upami i przyspieszeniami. Kontroluj swój styl jazdy, wybierając pomiędzy trzema różnorodnymi typami postaci i odblokowując bogate opcje dostosowywania pojazdów. Poczuj pęd w naddźwiękowej prędkości już teraz! "

Teoretycznie każdemu z członków zespołu powinna być przypisana inna rola – jeden z nich powinien zasiąść w bolidzie, którego głównym wyróżnikiem jest szybkość, drugi jechać samochodem pancernym, przeznaczonym do utrudniania życia przeciwnikom, trzeci zaś specjalizować się w wykorzystywaniu niespodzianek poukrywanych przez twórców na trasie. W praktyce każdy może wybrać te samą postać.

team_sonic_racing_02

Team Sonic Racing – drużynowa zabawa w wyścigi

W Team Sonic Racing mogliśmy zagrać w dniu premiery w siedzibie Cenegi – polskiego dystrybutora gry. Dziennikarze zostali podzieleni na trzyosobowe zespoły, które rywalizowały ze sobą w wyścigach – jednocześnie w rozgrywkach może uczestniczyć maksymalnie 12 osób, czyli 4 zespoły.

Walka toczy się o zajęcie przez drużynę jak najlepszego miejsca, przy czym wagę ma nie tylko pozycja na koniec wyścigu, lecz także na przykład liczba zdobytych monet. Wraz z opanowywaniem tajników gry coraz ważniejsza staje się taktyka – możliwe jest na przykład przekazywanie osobie zajmującą wysoką pozycję znajdziek do wykorzystania, co pozwala im obronić się przed atakami konkurentów. Wspólne drużynowe działania ładują ponadto dopalacz, którego uruchomienie na kilkanaście sekund zmienia pojazdy w taranujące wszystko na swojej drodze rakiety, poruszające się znacznie szybciej i mogące doprowadzić do całkowitego przetasowania sytuacji na trasie.

Grać można lokalnie, podłączając do konsoli więcej padów – ekran jest  dzielony na dwie lub trzy części (nie widzieliśmy, żeby wpłynęło to negatywnie na płynność wyświetlania grafiki) lub uczestniczyć w wyścigach przez internet.

Team Sonic Racing nie dyskryminuje przy tym graczy, którzy chcą bawić się samodzielnie – rolę członków drużyny mogą pełnić boty.

team_sonic_racing_03

Team Sonic Racing – 21 skomplikowanych plansz z mnóstwem niespodzianek

Wyścigi w Team Sonic Racing toczą się na bardzo zróżnicowanych torach. Niemal w każdym z nich trasy często się rozwidlają, zmuszając do eksplorowania możliwych scenariuszy i taktyk – czasem opłaca się pojechać okrężnie, zbierając przy okazji przyspieszenia, innym razem lepszym wyjściem z sytuacji będzie zdecydowanie się na krótszą, lecz trudniejszą techniczne trasę, która może dać przewagę, ale też skończyć się straceniem kilku cennych sekund po zahaczeniu o przeszkodę.

Okazji do stracenia dobrej pozycji jest bardzo wiele – część z nich czyha bezpośrednio na trasach, będąc elementem ich wyposażenia, część zaś to wynik używania przez innych graczy znajdziek rozsianych po planszy. Służą one zazwyczaj do uprzykrzania życia konkurentom – można to zrobić na przykład za pomocą pocisków (także samonaprowadzających się) lub zostawiając za sobą niespodzianki w postaci przeszkód, o które rozbiją swoje samochody.

team_sonic_racing_04

Gra posiada także tryb fabularny, w którym – dzięki osiąganiu w wyścigach celów wyznaczanych przez grę – można odblokowywać kolejne postacie oraz usprawnienia do prowadzonych samochodów.

Team Sonic Racing zawitał na naszej konsoli – pełna recenzja gry pojawi się na łamach Antyradio.pl wkrótce.

Z kim wolicie się ścigać?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry