26.11.2019 10:19

Wydał 5,5 mln zł na postać w grze. Znajomy grający na koncie sprzedał ją za 2 tysiące

Gdy gra jest dobra, traci się przy niej poczucie czasu. Niektórzy mogą także zapomnieć o sprawdzaniu, ile dokładnie wydało się na mikrotransakcje mające ulepszyć prowadzoną postać. Dokładnie to zdarzyło się w przypadku Chińczyka, który wydał 10 milionów juanów na rozwój bohatera w Justice Online.

Justice Online
foto: materiały prasowe NetEase

Gracze ich nienawidzą, wydawcy kochają. Mikropłatności stały się smutną rzeczywistością nawet w pełnoprawnych grach kosztujących kilkaset złotych. Powód jest prosty: przynoszą twórcom kolosalne zyski.

EA zarabia znacznie więcej na sprzedaży kart do gier FIFA, niż ma przychodu z oferowania samych gier tej serii. O tym, jak zdradliwe bywają mikrotransakcje, dowiedział się jeden z graczy dzięki RODO. Zażądał od EA wszystkich informacji, jakie studio zgromadziło na jego temat i jeden z dokumentów wykazał, że na karty wydał już łącznie ponad 60 000 zł.

FIFA 18
FIFA 18
Przeczytaj także Dzięki RODO dowiedział się, że wydał w FIFIE 60 000 zł

Taka suma blednie jednak w porównaniu do tego, jak daleko mogą zapędzić się Chińczycy, żeby tylko mieć najlepszą postać w grze MMORPG. Lu Mou z Henan wydał na ulepszenia bohatera w Justice Online około 10 milionów juanów, czyli 5,5 mln zł. Co ciekawe – swoją drogocenną postacią nawet nie grał.

Wydał 5,5 mln zł na postać w Justice Online. Grający nią znajomy sprzedał ją za 2000 zł

Mimo ładowania pokaźnych kwot w wygląd i wyposażenie postaci, właściciel konta w Justice Online nie oddawał się przyjemnościom udowadniania, że nie ma sobie w grze równych. Ten honor zostawił swojemu przyjacielowi, który prowadził ulepszanego przez Mou bohatera. Można się domyślać, że za nabijanie punktów doświadczenia otrzymywał wynagrodzenie.

Postać została przekazana konto na konto i miała został oddana, gdy doszło do wpadki. Bohater został wystawiony na aukcję i miał zostać odkupiony przez prawowitego właściciela. Coś poszło jednak nie tak i „zmęczony całonocnym maratonem” gracz popełnił błąd.

Zamiast zaporowej ceny 388 000 juaonów (ok. 215 000 zł), zatwierdził cenę wynoszącą 3888 juaonów (ok. 2156 zł). Postać została wykupiona, zanim wystawiający zdążył się zorientować.

Jak łatwo się domyślić, oznaczało to koniec pięknej przyjaźni. Lu Mou pozwał swojego znajomego, podał także do sądu twórcę gry Justice Online, NetEase. Wszystkie strony zgodziły się na mediacje i sprawę rozwiązano polubownie.

Transakcję anulowano i warta niebotyczne pieniądze postać wróciła do prawowitego właściciela. Ten musiał jednak wypłacić 90 000 juanów (ok. 50 000 zł) odszkodowania dla gracza, który zdążył kupić postać na aukcji. Kara dla Li Mousheng, osoby która wystawiła postać na aukcję z rażąco niską ceną, nie została ujawniona. Być może kwota odszkodowania została odliczona od jego wynagrodzenia.

Zobacz także: Activision chce utrudniać grę graczom nie korzystającym z mikropłatności

Dajcie się skusić mikrotransakcjom?

Tagi: Gry