26.03.2016 19:52

40 lat więzienia za umożliwienie obejścia antypirackiej blokady?

Student z Wielkiej Brytanii stoi przed perspektywą spędzenia za kratkami nawet 44 lat. Zbrodnia, jakiej się dopuścił, to stworzenie witryn umożliwiających dostęp do blokowanych przez niektórych dostawców internetu serwisów z torrentami.

40 lat więzienia za umożliwienie obejścia antypirackiej blokady?
foto: materiały prasowe

W 2014 roku 20-letni Callum Haywood został aresztowany w związku z udostępnianiem serwerów proxy oraz kopii blokowanych serwisów z torrentami – PirateBay oraz KickassTorrents. Po przesłuchaniu został zwolniony za kaucją. Haywood dobrowolnie oddał prawa do kilku posiadanych przez siebie domen.

Uwagę stróżów prawa przyciągnęła strona Immunicity, przedstawiana przez twórców jako sposób na ominięcie cenzury internetu. Uruchomiona w 2013 roku witryna pozwalała obejść blokadę nałożoną na strony uznane za pirackie, udostępniające treści pornograficzne oraz służące za serwisy proxy.

Student prowadził ponadto w internecie witrynę z listą kopii PirateBay. Haywood był również odpowiedzialny za kilka stron pozwalających przeglądać zawartość serwisu z torrentami.

W kwietniu 2016 roku ma ruszyć proces – brytyjska policja przedstawiła listę stawianych Haywoodowi zarzutów. Obejmuje ona jeden przypadek zmieniania charakteru i przekazywania dóbr pochodzących z kradzieży (określenie używane w stosunku do prania brudnych pieniędzy) oraz 6 przypadków posiadania dobra służącego do dokonania oszustwa.

Właściciel takiego dobra zagrożony jest karą maksymalnie 5 lat więzienia; udostępnianie materiału użytego do oszustwa grozi wyrokiem dwa razy wyższym. Za pranie pieniędzy przewidziano 14 lat pozbawienia wolności.

Haywood może spędzić w więzieniu łącznie 44 lata, co wydaje się być karą niewspółmierną do faktycznych działań. Nadzieją dla oskarżonego jest fakt, że to pierwsza tego rodzaju sprawa w Wielkiej Brytanii i sąd nie musi podzielić zdania policji o zastosowaniu w tym przypadku akurat tych przepisów prawa.

Podstawą dla postawienia takich zarzutów jest fakt, że udostępnione przez oskarżonego serwisy były używane do obejścia wyroku sądu nakazującego części dostawców internetu blokować pirackie strony. Ciekawostką jest, że nie na wszystkich ISP (Internet Service Provider) został nałożony takie obowiązek, przez co ich użytkownicy mieli wolny dostęp do wspomnianych serwisów z torrentami.

Czy groźba 44 lat więzienia to adekwatna w tym przypadku kara?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet