26.03.2019 13:53

ACTA 2 przegłosowana. Koniec internetu, jaki znamy?

Parlament Europejski przyjął dyrektywę o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, przez przeciwników określaną jako „ACTA 2”. Czy to czas, żeby spieszyć się oglądać memy, bo szybko znikną?

Parlament Europejski
foto: materiały prasowe

To czarny dzień dla wolności w internecie – tak wynik głosowania skomentowała Julia Redo, eurodeputowana z ramienia Partii Piratów. Posłanka dodała, że Parlament Europejski nie chciał nawet rozpatrywać proponowanych poprawek, które miały złagodzić drakońskie przepisy.

Dyrektywa o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cryfrowym powstała, żeby chronić interesy twórców, którzy często nie dostają żadnego wynagrodzenia, mimo wykorzystywania w internecie ich dzieł. Zapisy, które mają zapewnić im przychody, budzą jednak wiele kontrowersji.

YouTube
YouTube
Przeczytaj także Polscy twórcy protestują przeciw „ACTA 2.0”: „konsekwencje będą katastrofalne”
YouTube #saveyourinternet
YouTube #saveyourinternet
Przeczytaj także YouTube ostrzega przed „ACTA 2.0”: będziemy musieli blokować filmy z Europy
Google straszy pokazując wyniki wyszukiwania po wprowadzeniu „ACTA 2.0”. „Miasto duchów”
Google straszy pokazując wyniki wyszukiwania po wprowadzeniu „ACTA 2.0”. „Miasto duchów”
Przeczytaj także Google straszy pokazując wyniki wyszukiwania po wprowadzeniu „ACTA 2.0”. „Miasto duchów”

ACTA 2.0 przyjęta przez Parlament Europejski

Protestowane są głównie dwa punkty dyrektywy. Artykuł 11, zwany podatkiem od linków, zakłada konieczność wykupywania przez agregatory licencji na pokazywanie tytułów, zdjęć i fragmentów artykułów, do których publikowany jest odnośnik. Google pokazał, jak niedorzecznie wyglądałyby wyniki wyszukiwania pokazywane zgodnie z „ACTA 2.0”.

Kontrowersje budzi także Artykuł 13, mówiący o nałożeniu na serwisy pełnej odpowiedzialności za wszystkie treści, które zostaną na nich opublikowane przez użytkowników. YouTube straszył, że w związku z tym będzie musiał na wszelki wypadek usunąć filmiki z Europy – nikt nie będzie w stanie sprawdzić, czy przypadkiem nie padają słowa, które zostały gdzieś na świecie użyte w utworze i są chronione prawem autorskim. Ofiarą tego zapisu padną także memy – żeby można było przerabiać grafikę, trzeba będzie posiadać do tego odpowiednią licencję, a z tym jak do tej pory było zdecydowanie na bakier.

ACTA 2.0 - artyście apelują do europarlamentarzystów
ACTA 2.0 - artyście apelują do europarlamentarzystów
Przeczytaj także Muniek, Maleńczuk i inni polscy artyści chcą przyjęcia ACTA 2.0: „Zapewni twórcom sprawiedliwe wynagrodzenie”

Dyrektywa musi być jeszcze przyjęta przez poszczególne kraje członkowskie. W ich gestii będzie przygotowanie szczegółowych przepisów obowiązujących lokalnie.

Boicie się ACTA 2.0?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet