19.07.2018 18:27

Apple trzyma dane z iCloud na serwerach chińskiego rządu

Nie tak wyobrażali sobie dbanie o prywatność chińscy użytkownicy urządzeń Apple – kopie zapasowe ich danych trzymane w chmurze zostały przeniesione na serwery operatora telekomunikacyjnego należącego do chińskiego rządu.

Apple trzyma dane z iCloud na serwerach chińskiego rządu
foto: Kārlis Dambrāns, CC BY 2.0

Wiadomość została oficjalnie potwierdzona przez Apple – wszystkie zdjęcia, filmy, informacje o kontaktach oraz treści rozmów prowadzonych za pomocą komunikatorów, które przechowywane są w chmurze iCloud, zostały w przypadku chińskich użytkowników przeniesione na serwery na serwery usługi Tianyi Cloud.

Jest ona prowadzona przez China Telecom, komunikacyjnego giganta należącego do chińskiego państwa. Oficjalnych powodów migracji nie podano, jednak łatwo się domyślić, dlaczego rząd chciał mieć dane użytkowników na swoich własnych serwerach.

Umowa o przeniesieniu danych  z iCloud została podpisana pod koniec czerwca 2018 roku, migracja została już ukończona. Kopie zapasowe chińskich użytkowników trafiły na kontrolowane przez rząd serwery. Trzymane są one tam co prawda w sposób zaszyfrowany, jednak nie jest do dla kontrolujących wolność wypowiedzi praktycznie żadnym problemem.

Apple oddało dane z iCloud chińskiemu rządowi

Apple, chcąc pozostać na lukratywnym chińskim rynku, musiało już w przeszłości iść na ustępstwa tamtejszymi rządowi. Kto wie, czy nie największym z nich była zgoda na przeniesienia serwerów przetrzymujących klucze szyfrowania na serwery znajdujące się pod kontrolą Chin.

Wcześniej znajdowały się w USA, co w razie chęci zajrzenia do zawartości kopii bezpieczeństwa oznaczało konieczność zwrócenia się do amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości o nakazanie wydania odpowiedniego klucza. Obecnie procedura jest o wiele krótsza i angażuje tylko i wyłącznie chińskie sądy.

Użytkownikom, którzy nie czują się komfortowo z wiedzą, że ich dane leżą na rządowych serwerach, pozostawiono furtkę ratunkową – wystarczy w ustawieniach kontach iCloud wybrać inny kraj niż Chiny. Oznacza to jednak także, że dane osób mieszkających poza państwem środka, które zadeklarowały właśnie (być może dla żartu) Chiny jako miejsce swojego pobytu, fizycznie znajdują się już w tamtym kraju.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet