10.03.2016 13:05

Chiny tworzą system z „Raportu Mniejszości”

Sztuczna Inteligencja ma wskazywać chińskich obywateli, których działania mogą prowadzić do popełnienia przestępstwa. Jako jeden z przykładów wykroczenia wskazywany jest udział w antyrządowym proteście.

Chiny tworzą system z „Raportu Mniejszości”
foto: AAAI, Paper ID 2730

Chiny zamierzają wykorzystywać rozbudowane systemy monitoringu do szczegółowej inwigilacji obywateli. Opracowywany system „zunifikowanego środowiska informacyjnego” pozwoli na sprawdzanie i analizowanie zachowań danej osoby w internecie (zbieranie informacji o odwiedzanych stronach, wypowiedziach w serwisach społecznościowych, prowadzonych konwersacjach itp.), śledzenie realizowanych transakcji finansowych, odwiedzanych fizycznie miejsc oraz odnotowywanie osób, z którymi dany obywatel wchodzi w kontakty.

Zebrane dane mają służyć do odszukiwania odchyleń od przyjętej przez Chiny normy i przewidywania przyszłych zachowań obywateli. Platforma SAPE (Situation-Aware Public Security Evaluation) ma łączyć informacje pochodzące z internetu, kamer monitoringu, sieci komórkowych, systemu GPS oraz technologii rozpoznawania biometrycznego w celu przewidywania „incydentów bezpieczeństwa” i wykrywania „terrorystów”.

Chińskie prawo nakłada na producentów sprzętu i oprogramowania obowiązek zapewnienia dostępu do informacji na urządzeniach i w aplikacjach, możliwości odszyfrowania danych i udzielania wsparcia agencjom rządowym działającym w imieniu bezpieczeństwa narodowego. W praktyce oznacza to konieczność instalowania „tylnej furtki” omijającej wbudowane w urządzenia zabezpieczenia.

Zebrane dane mają być analizowane przez algorytmy Sztucznej Inteligencji, której zadaniem jest przewidywanie zachowań każdego z chińskich obywateli z osobna. Z opublikowanej na stronie Association for the Advancement of Artificial Intelligence pracy naukowej można się dowiedzieć, że jako dane wejściowe wykorzystano raporty z 12 324 zdarzeń zarejestrowanych w roku 1998 i późniejszych. Program ma za zadanie odszukać podobieństwa pomiędzy zachowaniami obywateli a zarejestrowanymi przypadkami ciągów zdarzeń skutkujących incydentami – wśród nich znajduje się „zgromadzenie” i „strajk”, ale także przypadki „ataków” oraz „eksplozji”.

W praktyce oznacza to chęć przewidywania wydarzeń przed ich wystąpieniem. Mimo, że taka możliwość brzmi jak wyjęta wprost z filmu S-F – chociażby z „Raportu Mniejszości”, w którym policjanci reagowali na przestępstwa, zanim się wydarzyły – podobne systemy (aczkolwiek nie rozwinięte na tak dużą skalę) były już przetestowane.

W USA policja w kilku miastach korzystała testowo z możliwości predykcyjnych oferowanych przez rozwiązania IBM. Patrole wysyłane były do miejsc typowanych jako prawdopodobna lokacja, w której zostanie popełnione przestępstwo. W rezultacie udało się znacząco obniżyć liczbę wykroczeń (nawet o 42% w Lancaster) oraz wyraźnie poprawić statystyki łapania przestępców na gorącym uczynku.

Wyobrażacie sobie taki system działający w Polsce?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet