11.06.2016 13:49

Do więzienia za „lajki” i reposty

W internecie krąży rysunek pasty do zębów – za jego polubienie w mediach społecznościowych grozi w Rosji więzienie. Za kraty można trafić nawet na 5 lat.

Do więzienia za „lajki” i reposty
foto: materiały prasowe

Kara pozbawienia wolności na 2 lata i 3 miesiące została wymierzona za podzielenie się obrazkiem z 12 znajomymi na serwisie VKontakte (tym samym, na którym odbyła się nagonka na aktorki porno) – rosyjskim odpowiedniku Facebooka. Skazanego obciążył dodatkowo fakt czytania i „lajkowania” ukraińskich artykułów odnoszących się do agresji Rosji na Krym.

Łącznie za działania ekstremistyczne i szerzenie mowy nienawiści w internecie – polegające głównie na przedstawianiu innego niż zatwierdzonego przez Kreml punktu widzenia – skazano w Rosji w 2015 roku 54 osoby.

Według prawa obowiązującego w tym kraju, za ekstremizm uznaje się tam wszystkie działania mogące obniżyć bezpieczeństwo narodowe i ład konstytucyjny. W 2014 roku, po zajęciu ukraińskiego Krymu zadecydowano, że karą 5 lat więzienia objęte mają być wszelkie próby naruszenia integralności terytorialnej Rosji.

Wprowadzone poprawki doprecyzowują, że szczególnie surowo mają być traktowane przejawy kwestionujące prawa do Krymu publikowane w prasie bądź w internecie – w tym na serwisach społeczościowych.

W rezultacie od rosyjskich więzień trafiają internauci, którzy krytykują poczynania władzy lub nawet po prostu czytają i udostępniają artykuły w mediach społecznościowych. Na 2 lata pozbawienia wolności skazano internautę, który tworzył posty wzywające Ukraińców do walki z „putinowskimi okupantami”.

Taki sam los spotkał aktywistę, który tworzył posty krytykujące prezydenta Rosji oraz wzywający południową część tego kraju do przyłączenia się do Ukrainy.

foto: Anton Myrzin

Mogący zaprowadzić do rosyjskiego więzienia rysunek pasty do zębów został stworzony przez Antona Myrzina. Napis wzywa do „wyciśnięcia z siebie Rosji”, nawiązując do słów Antona Czechowa o „wyciśnięciu z nas niewolników, kropla po kropli”.

Rosyjski sąd uznał, że grafika publicznie wzywa do działań ekstremistycznych w internecie – stąd wysokie kary za jej udostępnianie.

Obrońcy praw obywatelskich alarmują, że podobne skutki dla wolności wypowiedzi w polskim internecie może mieć uchwalona przez Sejm 10 czerwca 2016 roku ustawa antyterrorystyczna, mogąca służyć do cenzurowania stron w sieci.

Za jakie obrazki możnaby było trafić do więzienia w Polsce?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet