14.01.2020 14:40

Dym z pożarów okrążył Ziemię i wraca nad Australię. NASA pokazała zdjęcia z kosmosu

Ogrom pożarów trawiących Australię poraża. Jak wynika z analiz NASA, dym powstający nad tym krajem okrążył całą planetę, wpływają przy okazji na warunku atmosferyczne krajów, nad którymi się znajdował.

pożary w Australii widziane z kosmosu
foto: materiały prasowe NASA

To jedna z największych katastrof, do jakich doprowadziło globalne ocieplenie. Według australijskich naukowców pożary zniszczyło 20 mln hektarów i zabiły ponad miliard zwierząt, w tym gatunki endemiczne, które mogą przez to stać się zagrożone wymarciem.

Nie są to największe w historii pożar pod względem wielkości zniszczonych terenów, nigdy jednak wcześniej ogień nie występował jednocześnie w tak wielu rejonach Australii. Przyczynił się do tego wzrost średniej temperatury na świecie i związane z tym wysuszanie i tak już mającego problemy z dostępem do wody kraju.

przelot nad pożarami w Australii
przelot nad pożarami w Australii
Przeczytaj także To nie piekło, to Australia. Zobacz szokujące nagranie z samolotu [WIDEO]

Pożary wybuchły we wrześniu 2019 roku i od trzech miesięcy trwa walka z żywiołem. NASA przeanalizowała zdjęcia satelitarne i okazało się, że dym znad Australii okrążył całą Ziemię.

Pożary w Australii widziane z kosmosu. Dym okrążył całą Ziemię

Meteorolodzy tłumaczą, że pożary przyczyniły się do powstania pyrocumulusów, oficjalnie znanych jako cumulus flammagenitus. To chmury, które powstają wskutek gwałtownego ocieplenia wilgotnego powietrza wskutek pożaru.

Towarzyszące temu zjawisku prądy powietrza potrafią unieść dym i popiół do stratosfery, na wysokość dochodzącą do 17 km. To o 7 km wyżej, niż wynosi typowy pułap lotu pasażerskiego.

Znajdujące się w atmosferze dym przemieszczał się nad całą planetą, co można zobaczyć na animacji przygotowanej przez NASA.

Agencja poinformowała, że materiał jest bliski całkowitego okrążenia Ziemi i powrotu nad Australię; NASA nie wyklucza ponadto, że dym będzie unosił się tak długo, że dojdzie do powtórzenia tego wydarzenia.

Naukowcy podają, że dym z australijskich pożarów zmienił kolor nieba na Ameryką Południową, a osadzając się na lodowcach w Nowej Zelandii zmniejszył zauważalnie zdolność do odbijania światła, przez co dojdzie do szybszego niż się spodziewano roztopienia masywu.

Zobacz także: Tony marchewek i batatów zrzucane zwierzętom w Australii. Pożary zniszczyły wszystko do jedzenia [WIDEO] 

Robi wrażenie?

Tagi: Internet