19.07.2018 18:52

Facebook będzie usuwał posty mogące wywoływać przemoc

Facebook ma do rozwiązania poważny problem – informacje przekazywane za jego pomocą doprowadzają do śmierci niewinnych osób. Portal chce więc zmienić politykę umieszczania w nim informacji – jeśli uzna, że dane sformułowanie może doprowadzić do użycia przemocy, będzie je usuwać.

Facebook
foto: Stock Catalog, CC BY 2.0

Pogłoski i fałszywe oskarżenia stały się ogromnym problemem między innymi w Indiach, gdzie w 2018 roku zlinczowanych zostało już ponad 30 osób. Wszystko to przez wiadomości, które wymieniane są głównie poprzez należący do Facebooka komunikator WhatsApp – przypadkowi i niewinni ludzie oskarżani są o chęć porywania dzieci czy handel organami.

Takie tragiczne nieporozumienie stało się przyczyną śmierci indyjskiego inżyniera z Google, który przejeżdżając przez małą wioskę poczęstował lokalne dzieci czekoladą. Po niedługim czasie zaatakował go tłum rozwścieczonych rodziców, którzy podjudzając się na komunikatorze doszli do wniosku, że chce on porwać ich pociechy.

Podobnie niebezpieczne są posty umieszczane na Facebooku, w których atakowane są mniejszości etniczne. Portal przyznał, że jest współwinny takiej sytuacji i zdradził, jakie środki zapobiegawcze zamierza stosować.

Facebook skasuje zachęty do przemocy

"

Zidentyfikowaliśmy pewne typy fałszywych informacji, które udostępniane w niektórych krajach mogą podsycać zatargi i prowadzić do fizycznych starć. Spoczywa na nas odpowiedzialność, żeby nie tylko zminimalizować występowanie takich informacje, lecz także całkowicie je usunąć. "

Zgodne z zamierzeniami Facebooka, posty mogące wywołać przemoc będą natychmiastowo usuwane. Nowe zasady mają zacząć obowiązywać w przeciągu kilku miesięcy, nie wiadomo jednak jeszcze, czy zostaną nią objęte wszystkie kraje, czy tylko te, w których problem fałszywych oskarżeń jest najbardziej palący.

Wiadomo za to, że to nie sam Facebook będzie decydować o tym, które wiadomości są niebezpieczne i należy je usunąć – portal zamierza współpracować z lokalnymi organizacjami obywatelskimi, które miałyby wskazywać jakie teksty oraz obrazy mogą zachęcać odbiorców do przemocy.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet