30.08.2016 09:12

Facebook nabrał się na sfałszowaną sensację

Broniąc się przed oskarżeniami o tendencyjny wybór najważniejszych wiadomości pokazywanych użytkownikom Facebook zastąpił pracowników dobierających tematy algorytmem. W ciągu 72 godzin program zaczął promować sfałszowaną wiadomość.

Facebook nabrał się na sfałszowaną sensację
foto: FACEBOOK(LET), CC BY 2.0)

Serwis społecznościowy deklaruje neutralność światopoglądową – dlatego dużym echem w USA odbiły się oskarżenia byłych pracowników, którzy raportowali ręczne dobieranie tematów do listy najpopularniejszych i najbardziej angażujących użytkowników wiadomości.

Spis miał być modyfikowany, żeby usunąć z niego część informacji ze świata polityki (związanych z konserwatystami) oraz umieścić zagadnienia mające sprawić wrażenie, że Facebook jest platformą do dojrzałych dyskusji światopoglądowych.

26 sierpnia 2016 całkowita kontrola nad wskazywaniem popularnych tematów przekazana została algorytmowi – w sieci pokazały się nawet doniesienia, że dotychczasowi pracownicy odpowiedzialni za doglądanie aktualnych trendów zostali zwolnieni. Jak się jednak okazało, coć poszło zdecydowanie nie tak – Facebook wyświetlał fałszywą informację o zwolnieniu popularnej prezenterki Fox News, stacji kojarzonej z konserwatystami.

foto: zrzut ekranu

Wcześniej streszczenia artykułów były przygotowywane przez ludzi, algorytm miał pobierać wycinek z prezentowanego tekstu, uznany przez program za najlepiej reprezentujący przekazywaną treść. W weekend użytkownicy Facebooka mogli przeczytać zachęcenie do zapoznania się z tekstem informującym o tym, że „prezentera Megyn Kelly została zwolniona za bycie pro-clintonowską zdrajczynią”.

Według zamierzeń Facebooka użytkownicy mają otrzymywać informacje o najważniejszych wydarzeniach ze świata bez potrzeby opuszczania serwisu społecznościowego. Informacje mają być dobierane do preferencji czytelnika według zróżnicowanych kryteriów, między innymi polubionych stron, miejsca zamieszkania oraz historii czytanych wiadomości.

Wiadomości o użytkowniku, na podstawie których można serwować dostosowane indywidualnie informacje, Facebook ma aż zbyt dużo – gigant upublicznił listę 98 faktów o użytkownikach używanych do dostosowywania wyświetlania reklam. Znalazły się na niej intymne i prywatne szczegóły – życie uczuciowe, finanse – które serwis mógł zdobyć tylko szpiegując swoich użytkowników. W specjalnym poradniku pokazaliśmy, jak się przed tym bronić.

Informacje luźno nawiązujące do faktów mają swoich fanów – spodobały się Wam zarówno „newsy” o premierze Windows 10 Kwietnia Edition, Zemście dokonanej przez Bono na Jarosławie Kaczyńskim czy planach zastąpienia Axla w Guns N' Roses przez Dodę. Nigdy nie twierdziliśmy jednak, że są to wiadomości w 100% prawdziwe.

Po wpadce z prezentowaniem użytkownikom fałszywej informacji Facebook wróci zapewne do koncepcji doglądania programu przez ludzi, którzy sprawdzać będą autentyczność zdobywających popularność wiadomości.

Nie wiadomo, czy związek z wpadką Facebooka mieli trolle z 4Chan, znani między innymi z regularnego i skutecznego nakłaniania użytkowników iPhone’ów do niszczenia sprzętu na podstawie absurdalnych informacji o specjalnych, ukrytych przez Apple funkcjonalnościach tych telefonów.

A Wy jaką wiadomość chcielibyście przeczytać?

Michał Tomaszkiewicz