29.04.2019 11:34

Facebook pozwał firmę, która sprzedawała lajki na Instagramie

Facebook wytoczył proces nowozelandzkiej firmie Social Media Series Limited, która sprzedawała fałszywe lajki. Zuckerberg wysyłał im ostrzeżenia od 2015 roku.

instagram
foto: pixabay.com/CC0

W ostatnich latach popularni stali się tzw. “influencerzy” - czyli ludzie znani z tego, że są znani, wykorzystujący społeczność fanów do promowania różnych produktów. Niełatwo jednak zdobyć tysiące followersów i dziesiątki tysięcy lajków. Stąd, wiele z nich decyduje się na ich zakup. Facebook jednak chciałby, aby za lajki płacić tylko jemu (chociażby kupując promowanie postów) i nieustannie walczy z fałszywymi polubieniami, banując konta. Teraz wprowadza tą walkę na nowy poziom pozywając jedną z największych firm, które trudzą się sprzedażą followersów.

instagram
instagram
Przeczytaj także Duże zmiany na Instagramie - użytkownicy nie będą zadowoleni

Sprzedaż fałszywych lajków na Instagramie

Social Media Series Limited to firma, która (według Facebooka) od 2015 roku zajmuje się tym procederem, między innymi poprzez strony Likesocial czy IGFamous.net. Gigant z Doliny Krzemowej wielokrotnie kierował prośby o zaprzestanie sprzedaży lajków, jednak pozostawały one bez odzewu. Nie mając innego wyjścia, pod koniec kwietnia 2019 roku wytoczył firmie proces. Jak mówi Jessica Romero z Facebooka:

"

Przez złożenie pozwu chcemy przekazać wiadomość, że taka aktywność nie będzie tolerowana na naszych platformach. Zrobimy wszystko, aby ją zakończyć. "

Ostrzeżenia, które Facebook wysłał firmie w 2018 roku wprawdzie doprowadziły do zamknięcie dwóch witryn, ale szybko na ich miejsce powstały nowe. Mimo, że amerykańska firma blokowała miliony fałszywych lajków, biznes dalej się kręcił. Szacuje się, że Social Media Series Ltd. zarobiła w taki sposób 9.4 miliona dolarów. Nic więc dziwnego, że Zuckerberg wytoczył najcięższe działa, kiedy okazało się, że to nie on zmonetyzował pragnienia influencerów o sławie.

Jessy Taylor
Jessy Taylor
Przeczytaj także Influencerka załamała się po skasowaniu jej konta na Instagramie. „Jestem nikim bez obserwujących i niczego nie potrafię” [WIDEO]

Według (już niedostępnego) cennika firmy, można było kupować lajki w kwotach od 10 do 99 dolarów, płatnych co tydzień. Ich ilość wahała się od 50 do 2000 pod każdym publikowanym postem. Aby dostarczyć klientom usługę, firma korzystała z sieci botów. Niektóre konta otrzymywały dziennie nawet dziesiątki tysięcy polubień.

W marcu 2019 gigant z Doliny Krzemowej wytoczył już procesy kilku chińskim firmom, które oferowały lajki i fanów na platformy Facebook, Instagram, Pinterest, Twitter i inne media społecznościowe.

Marcin Czajkowski
Tagi: Technologia Internet