02.01.2017 13:00

Facebook skupuje dane o życiu użytkowników poza internetem

Facebookowi nie wystarczają dane wyśledzone na temat swoich użytkowników w internecie – internetowy gigant przyznał, że skupuje informacje o tym, jak właściciele profili radzą sobie w życiu poza siecią.

Facebook skupuje dane o życiu użytkowników poza internetem
foto: KylaBorg, CC BY 2.0

Im więcej serwis społecznościowy o nas wie, tym sprawniej może serwować nam dostosowane do naszych gustów i potrzeb reklamy – a to właśnie na tym Facebook zarabia miliardy. Witrynie zależy, żeby jak najwięcej osób klikało w wyświetlane im reklamy (za to dostaje pieniądze), stara się więc znaleźć jak najbardziej skuteczne mechanizmy ich doboru.

W 2016 roku serwis przyznał się, że śledzi swoich użytkowników w internecie, tak by zdobyć o nich informacje, które nie są podawane podczas użytkowania serwisu. Część z nich dotyczy strefy prywatnej, a nawet intymnej – do informacji publicznej podano 98 zagadnień.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Serwis udostępnia reklamodawcom 29 000 kategorii, według których mogą wybierać osoby, które zobaczą ich ogłoszenia. Niemal 600 z nich wykorzystuje dane pozyskiwane z zewnętrznych źródeł.

Jeśli chodzi o informacje o użytkownikach, które Facebook kupuje od firm zewnętrznych, to dotycząc one w większości aspektów finansowych. Wśród ujawnionych przykładowych pytań znalazły się między innymi o wysokości dostępnych na koncie środków  w kilku różnych przedziałach), szacowanym rocznym przychodzie oraz częstotliwości robienia zakupów w dyskontach.

O wątpliwościach dotyczących zapisów o gromadzeniu i przetwarzaniu przez Facebooka danych swoich użytkowników poinformował pod koniec 2016 roku UOKiK. Urząd postanowił wszcząć postępowanie wyjaśniające – uważa, że treść regulaminu jest niejasna i niedostatecznie określona.

Użytkownicy serwisu mogą osłonić się przed inwigilującym okiem Facebooka zabraniając mu zbierania części informacji na swój temat – o tym, jak to zrobić, pisaliśmy w tym poradniku.

Zawsze można także pójść za przykładem szefa Facebooka i szefa FBI i zacząć zaklejać kamerki w laptopie – jeśli robią to osoby na takich stanowiskach, to muszą znać ku temu dobre powody. Osoby obawiające się inwigilacji mogą sięgnąć po specjalnie zaprojektowaną serię zapewniających prywatność cyfrową ubrań.

Czy boisz się o swoją prywatność w sieci?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Facebook #Internet