28.03.2019 16:52

Głosowanie w sprawie ACTA 2 może zostać powtórzone?

To może nie być jeszcze koniec historii dyrektywy o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym – polski europoseł mówi o możliwości reasumpcji głosowania albo… uchwalenia nowego prawa, który zastąpi przyjęte przez parlament Europejski przepisy.

Parlament Europejski
foto: Diliff, CC BY-SA 3.0

Żadne europejskie prawo nie budziło chyba tyle kontrowersji, co dyrektywa mająca chronić twórców przed nieuprawnionym wykorzystywaniem ich dzieł w internecie. Nad brzmieniem przepisów przeprowadzono wiele debat, w których można było często usłyszeć zarzut, że proponowane zapisy mogą poważnie ograniczyć wolność wypowiedzi w internecie.

Wątpliwości wzbudzały szczególnie artykuły 11. i 13., które w zamyśle miały zapobiegać wykorzystywaniu fragmentów cudzych utworów (np. artykułów w internecie) do tworzenia własnych witryn. W praktyce mogłoby to polegać na potrzebie uzyskania licencji nawet na zamieszczenie odnośnika, co utrudniłoby funkcjonowanie agregatów treści oraz wyszukiwarek. W dyskusji aktywnie uczestniczył Google, pokazując jak zdaniem giganta będą wyglądać wyniki po wprowadzeniu przepisów ACTA 2.

Google straszy pokazując wyniki wyszukiwania po wprowadzeniu „ACTA 2.0”. „Miasto duchów”
Google straszy pokazując wyniki wyszukiwania po wprowadzeniu „ACTA 2.0”. „Miasto duchów”
Przeczytaj także Google straszy pokazując wyniki wyszukiwania po wprowadzeniu „ACTA 2.0”. „Miasto duchów”

Artykuł 13. z kolei określa odpowiedzialność właścicieli stron za przechowywanie nich treści, także te zamieszczone przez użytkowników, w przypadku łamania przez nie praw autorskich. Z powodu potencjalnych wielomilionowych kar można się spodziewać, że portale wprowadzą „cenzurę prewencyjną” i zanim pozwolą na pokazanie się na przykład komentarza pod tekstem, najpierw sprawdzą czy nie są one fragmentami istniejących dzieł.

Prace nad przepisami trwały latami – ostatecznie jednak pod głosowanie podjęto wersję, w której występowały uznane za kontrowersyjne artykuły. Parlament Europejski przyjął dyrektywę – być może to jednak nie koniec perypetii legislacyjnych związanych z ochroną praw autorskich.

Pojawiły się bowiem głosy, że dyrektywa może okazać się sprzeczna z polską Konstytucją, zabraniającej wprost cenzury prewencyjnej.

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny
Przeczytaj także ACTA 2 łamie polską Konstytucję? Dyrektywy może się nie dać wdrożyć w naszym kraju

Prawo, które zostało uchwalone przez Parlament Europejski, wymaga stworzenia przepisów wykonawczych w każdym kraju członkowskim. Niepisana zasada mówi, że legislacja wspólnotowa powinna mieć pierwszeństwo przed prawem lokalnym i w razie konfliktu to przepisy państwa członkowskiego powinny zostać zmienione, trudno jednak się spodziewać, żeby w razie potrzeby pojawiło się społeczne przyzwolenie na zmianę Ustawy Zasadniczej w taki sposób, żeby móc przyjąć ACTA 2. Tym bardziej, że rządzący Polską PIS przedstawia się jako przeciwnik dyrektywy.

ACTA 2 - czy możliwe jest powtórzenie głosowania?

Europosłowie tej partii zgodnie głosowali przeciwko nowym przepisom, podczas gdy przedstawiciele PO byli podzieleni – część z nich była za przyjęciem przepisów, część zaś była na „nie”.

Karol Karski, eurodeputowany PiS, w wypowiedzi dla TVP Info stwierdził, że ACTA 2 może jeszcze wrócić do rozpatrzenia przez Parlament Europejski.

"

W tym momencie można albo jeszcze próbować reasumpcji głosowania, które miało miejsce w Parlamencie Europejskim, lub po prostu wybrać właściwych przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, którzy po maju tego roku, już w nowej kadencji parlamentu, zmienią te przepisy i przywrócą wolność słowa w internecie. "

Jak widać, politycy próbują zdobyć głosy osób niezadowolonych z przyjęcia ACTA – czy słowa o możliwości uchwalenia nowej wersji przepisów są szczere, czy też może to tylko kuszenie przed wyborami, pokaże zapewne czas.

Zobacz także: >> ACTA 2 przegłosowana. Koniec internetu, jaki znamy? <<

Reasumpcja to ponowne rozpatrzenie sprawy skutkujące uchyleniem poprzednio wybranej decyzji. Wniosek o jej przeprowadzenie został już podobno złożony przez czeskiego eurodeputowanego, Tomasa Zdechovskiego.

Co powinno się zrobić z ACTA?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet