27.09.2018 11:00

Google ma już 20 lat - z tej okazji chwali się polskimi korzeniami i kosmicznym biurem

Swoje pierwsze kroki przyszły internetowy gigant stawiał w garażu Susan Wojcicki (Polki z pochodzenia), która dziś jest szefową YouTube. Z okazji urodzin Google pochwaliło się też polskim biurem.

20 lat Google
foto: kadr z wideo

Google został założony we wrześniu 1998 roku przez dwóch studentów Uniwersytetu Stanforda. Larry Page i Sergey Brin szybko stworzyli usługę, która zaczęła wypierać dziesiątki innych wyszukiwarek, by w końcu stać się synonimem wyszukiwania. W języku angielskim nazwa giganta stała się nawet oficjalnie czasownikiem oznaczającym szukanie.

Jak wyglądały skromne początki Google można zobaczyć, korzystając z jednej z nowości wprowadzonych przez giganta w ciągu 20 lat funkcjonowania – Street View.

Mimo upływających lat, Google nie utracił młodzieńczego zapału i spojrzenia na rzeczywistość – patrząc na to, jak wyglądają jego biura, można zaryzykować stwierdzenie, że ma fantazję i pieniądze:

"

Od tamtej pory Google przeszło długą drogę: obecnie ma biura w ponad 160 miastach w niemal 60 państwach świata. Każde z nich ma swój indywidualny charakter: na przykład pomieszczenia, w których pracują i spotykają się pracownicy Google, nazywają się inaczej w każdym biurze. W Zurychu nazwy sal pochodzą od szwajcarskich browarów, w Londynie nawiązują do Harry’ego Pottera (jest też „Bowie Suite” na cześć Davida Bowiego), a w głównej siedzibie w Mountain View nazwy pomieszczeń to kody błędów komputerowych (np. „403 - Forbidden”). Jeśli chodzi o sale w warszawskim biurze, królują nazwy geograficzne: dzielnice stolicy, jak Żoliborz i Ursynów, albo górskie pasma i szczyty — Tatry, Beskidy, Śnieżka czy Turbacz. "

W oficjalnej informacji z okazji 20-lecia tej informacji się nie znajdzie, ale podczas wizyt w warszawskim biurze zauważyliśmy swego czasu, że sale konferencyjne mają bardzo swojsko brzmiące nazwy – na przykład „Korniszonek”.

 Polski Google w chmurach 

"

Wiele biur Google może się też pochwalić własnymi pojazdami. Na przykład w biurze w Meksyku stoi stara taksówka przerobiona na budkę telefoniczną, a w Amsterdamie jedna z sal spotkań to przyczepa kempingowa z 1965 r. Z kolei dwunaste piętro w warszawskim biurze, na którym inżynierowie pracują nad Google Cloud, utrzymane jest w podniebnym klimacie (błękit, chmury) — dlatego w holu pracowników i gości wita… prawdziwa motolotnia. Na tym samym poziomie znajduje się Fiat 126p, taki, jaki dostał kiedyś Tom Hanks od bielszczan (kartonowa sylwetka wspomnianego aktora stoi tuż obok auta ;) ) . A jeśli chodzi o najnowsze piętro w warszawskim biurze Google, to w całości wygląda jak wnętrze statku kosmicznego. "

Tak wygląda kuchnia w biurze Google:

google_biuro_02

 Jeśli zaś strudzony kodowaniem lub tworzeniem doodli pracownik poczuje zmęczenie, może zdrzemnąć się w takich pięknych okolicznościach technologii:

google_biuro_03

Polska zagłębiem doodli dla Google

Nad czym pracuje polskie biuro Google? W Polsce powstaje wiele elementów oferty chmurowej giganta. Ma to ogromne przełożenie na Twoje codzienne życie – to właśnie Google Cloud jest platformą, której działa Spotify.

Spora część pracowników pracuje na doodlami, czyli specjalnymi grafikami upamiętniającymi wybrane wydarzenia. Pierwszy obrazem pojawił się już w 1998 roku i wyglądał tak:

 

google_biuro_04

 

W ten sposób twórcy Google poinformowali, że są zamiast w pracy, są właśnie na festiwalu Burning Man.

Pamiętacie doodle w postaci gry Pac-Man? To dzieło Polaka, Marcina Wicharego:

google_biuro_05

 

"

A co z doodlami stworzonymi specjalnie dla Polski? Pierwszy powstał w 2007 r. z okazji Tłustego Czwartku — litery “„o” w słowie „Google” zostały zastąpione przez pączki. Od tamtej pory polskich doodli powstało już kilkadziesiąt: choćby świątecznych (na Dzień Niepodległości, Dzień Matki, Dzień Babci i Dziadka...) albo upamiętniających postaci ze świata literatury i sztuki (np. Irenę Kwiatkowską, Kabaret Starszych Panów czy Wisławę Szymborską). Najnowszy polski doodle można było oglądać z okazji 85. rocznicy odkrycia osady w Biskupinie. A najsłynniejszy, pokazywany w większości europejskich krajów, to inspirowane „Cyberiadą” doodle z okazji 60. rocznicy pierwszej publikacji Stanisława Lema. Grafice, utrzymanej w stylu ilustracji Daniela Mroza, towarzyszyła interaktywna gra. To też pierwszy doodle, którego kod źródłowy został udostępniony na zasadzie open source. "

google_biuro_06

Można się spodziewać, że wkrótce w Polsce pojawi się jeszcze więcej usług tworzonych przez Google - gigant oficjalnie potwierdził, że doczekamy się polskiej wersji inteligentnego Asystenta.

Michał Tomaszkiewicz