23.08.2016 14:48

Historia Waszych zakupów trafi na rządowe serwery

Nowoczesne technologie coraz śmielej pojawiają się w projektach modernizacji polskiej administracji. Rząd chce, żeby od 2018 roku obowiązywały elektroniczne paragony – w ten sposób zamierza zlikwidować szarą strefę, a przy okazji dowie się wszystkiego o Waszych zakupach.

Historia Waszych zakupów trafi na rządowe serwery
foto: materiały prasowe

Przygotowanie odpowiednich przepisów zajmuje się Ministerstwo Rozwoju – opracowane przez nie zapisy trafiły do konsultacji społecznych, dzięki czemu możemy się z nimi zapoznać.

Wprowadzenie elektronicznego paragonu przedstawiane jest jako duża korzyść dla konsumentów. Żaden z nich się nie zgubi, a jeśli będziemy potrzebowali dokumentu potwierdzającego dokonanie zakupu składając reklamacje – wystarczy zalogować się do systemu i pobrać go na swoje urządzenie.

W wizji przedstawianej przez zwolenników obrotu bezgotówkowego możliwe jest także zdecydowanie, w jaki sposób chce się otrzymywać elektroniczny paragon – na przykład jako wiadomość SMS lub e-mail. Paragony papierowe będą również wydawane – przynajmniej na początku.

Aby móc sprostać wymogom wystawiania i dostarczania elektronicznego paragonu na serwer szykowany przez Ministerstwo Finansów, od 1 stycznia 2018 roku sprzedawcy będą zobowiązani do posiadania kas fiskalnych ze specjalnym modułem komunikacyjnym. Ma on być odpowiedzialny za wysyłanie danych do ogólnopolskiego archiwum transakcji.

W ten sposób rząd chce zlikwidować, a przynajmniej zmniejszyć szarą strefę – jak przekonuje, część z paragonów po odejściu klienta jest anulowana, przez co sprzedawcy zaniżają dochody i uchylają się od płacenia podatków w należytej wysokości.

Rozwiązania tego typu zostały skutecznie uruchomione w innych europejskich krajach. Węgry po wdrożeniu w 2014 roku odnotowały wzrost wpływów z podatku VAT o 8%, na Słowenii wyniósł on 4,6%. Jak więc widać – pomysł jest skuteczny.

Dodatkową zaleta ma być zintegrowanie kas fiskalnych z terminalami płatniczymi, dzięki czemu ma się powiększyć liczba punktów akceptujących płatności bezgotówkowe. Promowanie tego sposobu płacenia wydaje się być dla rządzących dość ważnym przedsięwzięciem – Ministerstwo Cyfryzacji zaproponowało między innymi, żeby płatności elektroniczne (na przykład kartą kredytową) obłożone były niższym podatkiem VAT. Przepisy miałyby zacząć funkcjonować przez końcem 2017 roku.

Propozycje dotyczące elektronicznych paragonów budzą protesty u sprzedających – zostaną oni bowiem obciążeni koniecznością zakupu, zainstalowania i obsługi (na przykład zapewnienia dostępu do internetu) nowych kas fiskalnych. Dla wielu małych biznesów może to być poważny wydatek.

Kontrowersje wzbudza także zamiar składowania informacji o transakcjach na centralnym serwerze – tym bardziej, jeśli dane o zakupach będą tam przypisane imiennie do poszczególnych osób (a to nie będzie trudne, jeśli płatności dokonywane będą w systemie bezgotówkowym). W ten sposób powstałaby gigantyczna baza danych, pokazująca co, gdzie, kiedy i za ile kupował każdy Polak, co byłoby znacznym naruszeniem prawa do prywatności.

Kto wie, może nawet powstałby czarny rynek kart płatniczych zarejestrowanych na słupy – taki, jaki powstał błyskawicznie po wprowadzeniu obowiązku rejestrowania każdej nowej karty SIM pre-paid przed jej uruchomieniem. Oferty numerów zapisanych na cudze nazwisko – jak się okazało, zupełnie legalne, gdyż przepisy nie zabroniły takiej działalności – można znaleźć nawet w internecie.

A Wy co myślicie o elektronicznych paragonach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet