05.03.2018 18:07

Koniec i bomba, nie kupi pan Bonda. Chciał kupić filmy, a trafił do sądu

Wyjątkowo dziwna sytuacja miała miejsce na terenie warszawskiego Ursynowa. Pan Mateusz zamówił na Allegro box ze wszystkimi filmami o Jamesie Bondzie, został oszukany i musiał zeznawać w sądzie w... Bytomiu.

James Bond
foto: materiały prasowe

Sprawa na pierwszy rzut ucha brzmi, jakby była wyjęta z filmów o Agencie Jej Królewskiej Mości. Jest jednak stuprocentowo prawdziwa, a podobne sytuacje mają miejsce praktycznie codziennie. I to na samym Ursynowie, nie patrząc nawet na resztę Warszawy, czy tym bardziej Polski. Ale po kolei.

Jak donosi portal haloursynow.pl, wszystko zaczęło się od tego, że pan Mateusz z Ursynowa postanowił zakupić sobie box, w którym znajdowały się wszystkie części filmów o Jamesie Bondzie:

"

Zachorowałem na zestaw filmów z Bondem. Świetne kilkunastopłytowe wydanie na Blu-Ray, z okazji 50. rocznicy powstania serii. Pierwsza myśl: sprawdzić na Allegro. Znalazłem dobrą ofertę: 299 złotych za oryginalne pudełko z 23 filmami. W sklepie taki box kosztuje prawie 950 złotych! "

Trochę tanio, ale okazuje się, że w czasie planowania zakupu, dystrybutorzy dodawali zestawy filmów do telewizorów, a wiele klientów postanowiło sprzedać niepotrzebne boxy za okazyjną cenę. Pan Mateusz sprawdził zatem komentarze, opinie na temat sprzedającego, wynegocjował darmową wysyłkę i postanowił zamówić i zapłacić za produkt. Czekał na awizo z poczty.

Niestety, po dwóch tygodniach od zamówienia, zestaw wciąż nie dotarł do pana Mateusza. Postanowił więc napisać do sprzedającej kobiety maila, w którym poinformował o zaistniałej sytuacji. Sprzedawczyni powiedziała jednak, że to musi być żart, i że klient stara się wyłudzić od niej kolejny zestaw filmów, by sprzedać go z profitem. Do tego powiedziała Warszawiakowi, że box wysłano zwykłym listem poleconym. To spowodowało, że pan Mateusz zrobił się jeszcze bardziej podejrzliwy.

Kary za oszustwa na Allegro

Klient poprosił o zwrot pieniędzy, na co sprzedawczyni się zgodziła. Wysłała mężczyźnie potwierdzenie przelewu pocztowego, mimo tego, że posiadała konto płatnicze w tym samym banku, co pan Mateusz, dzięki czemu pieniądze przelane zostałyby na konto klienta ekspresowo. Mężczyzna stwierdził jednak, że w tym momencie mu wszystko jedno i najważniejsze jest to, że odzyska swoje pieniądze. Okazało się jednak, że potwierdzenie wysłane przez sprzedającą było sfałszowane.

Mężczyzna postanowił pójść ze sprawą na policję, złożyć zeznania i czekać na efekty, które mogły nawet nie nadejść ze względu na to, że przestępstwo jest czynem znikomej szkodliwości społecznej. Po kilku tygodniach pan Mateusz otrzymał jednak informacje, że sprawa została przeniesiona do rejonowego sądu na Mokotowie, natomiast 2 miesiące po złożeniu zeznań kontakt z panem Mateuszem złapała prokurator z Bytomia, która zaprosiła go na rozprawę w trybie uproszczonym.

Wyrok? Sprzedawczyni z Allegro została skazana na 6 miesięcy więzienia, ponieważ nie był to jej pierwszy występek tego rodzaju. Oprócz tego oczywiście dochodziło sfałszowanie państwowego dokumentu. Jej konto na portalu aukcyjnym zostało oczywiście trwale usunięte ze względu na złamanie kilku punktów regulaminu korzystania z platformy. 

Kamil Kacperski
Tagi: #Internet #James Bond