28.09.2018 13:43

Microsoft uruchamia Program Obrony Demokracji

Internet może być największym wynalazkiem ludzkości – okazało się jednak, że posiada mroczne strony, o jakich nam się nawet nie śniło. Widząc, jak sieć używana jest do wypaczania dyskusji politycznych i wyborów, Microsoft postanowił interweniować.

Microsoft uruchamia Program Obrony Demokracji
foto: Lukasz2, CC BY-SA 3.0

Internet to prawdziwa potęga. Do sieci podłączonych jest już teraz 3 mld osób, a według szacunków w ciągu pięciu lat z interntu korzystać będzie cała ludzka populacja.

Jak każde narzędzie, sieć można wykorzystywać na różne sposoby. Obok projektów pięknych i pożytecznych, takich jak Wikipedia, pojawiają się w nim także oszuści i przestępcy, a ostatnio coraz częściej słyszy się wręcz o tym, że w sieci panuje już wojna informacyjna.

Państwa atakują państwa, starając się wpływać na podejmowane przez nie decyzje polityczne i manipulować wynikami wyborów. Obrazowo mówi o tym Brad Smith, President and Chief Legal Officer Microsoft:

"

Oczywiste jest, że demokracje na całym świecie są atakowane. Niestety internet stał się dla niektórych rządów drogą do kradzieży informacji, rozprzestrzeniania dezinformacji i sondowania oraz potencjalnych prób manipulacji systemami do głosowania. Widzieliśmy to podczas wyborów powszechnych w Stanach Zjednoczonych w 2016 r., w maju ubiegłego roku podczas francuskich wyborów prezydenckich, a teraz w sposób rozszerzający się, gdy Amerykanie przygotowują się do listopadowych wyborów parlamentarnych. "

Jedno z najpotężniejszych przedsiębiorstw na świecie, obecne dzięki Windows praktycznie w każdym miejscu na świecie, postanowiło wspomóc demokrację, uruchamiając program Microsoft w Obronie Demokracji (Microsoft Defending Democracy Program).

Program Microsoft w Obronie Demokracji 

Korporacja z Redmond obiecuje bronić kraje przygotowujące się do wyborów przed atakami informacyjnymi. Lista zapowiedzianych aktywności robi wrażenie:

  • chronienie kampanii przed cyberatakami, m.in. poprzez zwiększone środki na rzecz bezpieczeństwa cyfrowego, ulepszone monitorowanie kont użytkowników i możliwości reagowania na cyberincydenty
  • zwiększenie przejrzystość reklam w nternecie, m.in. poprzez wspieranie odpowiednich wniosków legislacyjnych, takich jak Ustawa o Uczciwych Ogłoszeniach Wyborczych (Honest Ads Act) i wdrażanie dodatkowych środków samoregulacji na platformach Microsoft
  • Monitorowanie na bieżąco wykorzystywanych technologii, aby zachować i chronić procesy wyborcze oraz współpracować z urzędnikami federalnymi, stanowymi i lokalnymi w celu rozpoznawania i usuwania cyberzagrożeń
  • bronienie opinii publicznej przed kampaniami dezinformacji we współpracy z czołowymi instytucjami akademickimi i zespołami ekspertów zajmującymi się zwalczaniem sponsorowanej przez państwo „cyfrowej propagandy” i śmieciowych wiadomości

Microsoft zauważa, że rodzaj i skala problemy przerasta rządy demokratycznych krajów – żeby sobie z niemi poradzić, trzeba posiadać rzesze kompetentnych specjalistów, a tych nie przyciągają raczej kiepsko płatne posady w administracji.

"

Odpowiednie zaadresowanie tych zagrożeń dla demokracji będzie wymagało nie tylko wysiłku, ale i odpowiedniego poziomu współpracy ze strony rządów, firm technologicznych – zarówno indywidualnego, jak współpracy partnerskiej – a także środowisk akademickich i społeczeństwa obywatelskiego. "

Korporacja dodaje, że nie jest to jej ostatnie słowo w chronieniu demokracji na całym świecie – skala wysiłków ma być sukcesywnie zwiększana, tak żeby obejmować programem nowe kraje.

Co sądzicie o inicjatywie Microsoftu?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet