11.10.2016 10:48

Ostatni stream z ostatniej drogi gracza

Ponad 20 000 osób obejrzało na Twitchu transmisję z pogrzebu tragicznie zmarłego zawodowego gracza znanego jako „Phizzurp”.

Ostatni stream z ostatniej drogi gracza
foto: zrzut ekranu

Niemal połowa z tej liczby oglądała stream z uroczystości na żywo. Gracze i widzowie wyrażali swój szacunek dla zmarłego i składali kondolencje, chociaż nie obyło się – jak to już w internecie bywa – bez trolli.

Zdecydowana większość oglądających wspominała zmarłego w wypadku samochodowym gracza, zachowując się tak, jakby brała bezpośredni udział w pogrzebie.

Twitch to popularna platforma pozwalająca na strumieniowanie rozgrywki w grach. Z jej usług korzystają dziesiątku tysięcy graczy na całym świecie, traktując to jako relacje e-sportowe i aktywnie komentując najciekawsze akcje.

Transmisji pogrzebu profesjonalnego gracza pokazała, jak duży wpływ na życie młodych ludzi (głównie tacy pasjonują się grami) ma możliwość łączenia się z innymi poprzez internet. Sieć tworzy gwiazdy innego rodzaju niż telewizja. Można z nimi wchodzić w interakcje i śledzić – jeśli oczywiście zdecydują się na udostępnienie takich przekazów – bardziej prywatne przeżycia, budując osobistą więź.

Relacje przeprowadzane były na kanałach Gaming Talk Shows oraz Call of Duty: Black Ops III – to właśnie w ten tytuł grał Phillip „PHiZZURP” Klemenov. 

Coraz większe rozpowszechnienie strumieniowania sprawia, że w sieci pojawiają się materiały ocierające się o śmierć, a czasami wręcz ją pokazujące. Nagrania pozostawiane są najczęściej w internecie jako przestroga. Część z nich była tak szokująca, że na ich temat bezpośrednio wypowiadał się prezydent USA Barack Obama.

Oprócz przypadkowych relacji zdarzają się także transmisje zaplanowane – tak zrobiła młoda Francuzka, która przed popełnieniem samobójstwa zorganizowała czat i odpowiadała na zadawane pytania.

A Wy jaki najbardziej niecodzienny stream oglądaliście?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet