13.08.2019 12:32

Oszuści znaleźli nowy patent na wyłudzanie pieniędzy. Ostrzega mBank i Urząd Patentowy RP

W tej wiadomości jest wszystko, nawet polskie godło i urzędowa pieczątka. Jeśli jednak się w nią uwierzy, można stracić nawet kilka tysięcy złotych.

kobieta przed laptopem
foto: Shutterstock

Przestępcy nie ustają w próbach wyłudzania pieniędzy od internautów. Próbują wykorzystać wszystko, włącznie z naturalnymi ludzkimi odruchami, jakie posiadamy.

Testowali je rozsyłając na Facebooku wiadomości o porwaniu dziecka i prosząc o udostępnienie filmu ze zdarzenia, aby pomóc policji namierzyć sprawcę. Próba zobaczenia materiały kończyła się jednak informacją o konieczności wysłania drogiego SMS-a Premium.

Facebook
Facebook
Przeczytaj także „Porwano dziecko mojej koleżanki”. Spróbujesz pomóc na Facebooku, wpadniesz w ręce oszustów

Nowy pomysł oszustów polega na podszywaniu się pod Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej. W zaledwie kilka dni zgłosiło się do niego kilkuset potencjalnych poszkodowanych.

Na alarm bije także mBank, którego klienci mogą przez zaufanie wyglądającej na prawdziwą decyzję urzędu stracić nawet kilka tysięcy złotych.

Oszuści wyłudzają opłata za rzekome przyznanie praw ochronnych na znaki towarowe

Ostrzeżenie przed oszustami umieścił na swojej stronie Urząd Patentowy.

"

Fabrykowane pisma nie pochodzą od Urzędu Patentowego RP, choć w ich treści zawarte jest godło i pełna nazwa Urzędu Patentowego RP. Wprowadzają one w błąd adresatów, tymczasem pisma te sporządzane i wysyłane są przez podmioty trzecie, które podszywając się pod Urząd Patentowy RP, wzywają do uiszczenia opłat za ochronę znaków towarowych. W związku z tym nie należy wnosić żadnych opłat urzędowych na rachunki bankowe wskazane w treści takich pism, wezwań czy decyzji. "

Przykładowe pismo rozsyłane przez oszustów wygląda następująco:

mbank_oszustwo_patent_02

Kwoty rzekomych opłat są zróżnicowane. W upublicznionych fałszywych wezwaniach do zapłaty wynoszą od 400 do 1600 zł, do tego trzeba doliczyć opłatę za publikację w wysokości 690 zł. Oszuści podają w podrobionym dokumencie numer należącego do nich rachunku.

"

Treść wiadomości wzywa do wpłaty środków na podstawiony, fałszywy numer rachunku. W ten sposób, dochodzi do wyłudzenia środków, z tytułu rzekomego wpisu do rejestru i uzyskaniu prawa ochronnego na znak towarowy. "

Bank prosi wszystkich użytkowników, którzy dokonali wpłaty, o jak najszybszy kontakt.

Zobacz także: Dostaliście SMS-a zaległości od kancelarii komorniczej? Nie panikujcie, bo stracicie pieniądze 

Zachowujecie w internecie szczególną ostrożność?

Tagi: Internet