05.07.2018 13:48

Parlament Europejski odrzucił „ACTA 2.0” – przynajmniej na razie

Kontrowersyjna dyrektywa, wprowadzająca „podatek od linków” oraz „cenzurę prewencyjną”, została odrzucona przez Parlament Europejski w obecnym kształcie. Prace nad nią będą trwały dalej, kolejne głosowanie odbędzie się we wrześniu 2018 roku.

Parlament Europejski
foto: materiały prasowe

Przepisy, które wzbudziły w Europie falę protestów – wzięła w nich udział także polska Wikipedia, która na 24 godziny zablokowała dostęp do swoich treści – powstały z troski o przestrzeganie w sieci prawa autorskiego.

Zapis, okrzyknięty szybko „podatkiem od linków” miał gwarantować twórcom wynagrodzenie od stron, które umieszczają u siebie odnośniki do artykułów i opisują je fragmentami tekstu – UE uznało, że oznacza to korzystanie z własności intelektualnej i wymagać będzie (w przypadku agregatorów treści, wyszukiwarek, mediów społecznościowych itp.) wykupienia licencji od autorów wpisu, do którego prowadzi link.

Internauci zauważyli, że przepisy można interpretować w taki sposób, że nawet sam link (składający się zazwyczaj z tytułu publikacji) jest chroniony prawami autorskimi, nie będzie wiec można go sobie legalnie i bez opłat przesyłać.

Drugim punktem budzącym niepokój wśród wydawców był zapis o konieczności dokładnego sprawdzenia, czy treść pozostawiana przez użytkownika (na przykład jako komentarz lub zmiana hasła na Wikipedii) nie narusza praw autorskich przed jej upublicznieniem – literalne stosowanie się do tego wymogu sparaliżowało by funkcjonowanie większości stron internetowych.

ACTA 2.0 odrzucona przez Parlament Europejski

Okazało się, że Parlament Europejski usłyszał głosy niepokoju i postanowił odrzucić dyrektywę w aktualnej formie – pozwoli to na dokładne przedyskutowanie kształtu spornych punktów takie ich zmodyfikowanie (lub nawet całkowite usunięcie), żeby nie dawać nawet cienia szansy na cenzurowanie internetu i kontrolowanie wolności informacji.

Projekt dyrektywy wróci do Parlamentu Europejskiego we wrześniu 2018 roku.

Co myślicie o decyzji Parlamentu Europejskiego?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet