18.01.2018 15:17

Po alarmie o ataku jądrowym ludzie szukali ukojenia na Pornhubie

Przez długie 38 minut mieszkańcy Hawajów byli przekonani, że czeka ich rychła śmierć w nuklearnej pożodze. Gdy okazało się, że był to jednak fałszywy alarm, postanowili rozładować napięcie w najlepszy znany sobie sposób – odwiedzając Pornhuba.

Po alarmie o ataku jądrowym ludzie szukali ukojenia na Pornhubie
foto: materiały prasowe

Serwis porno podzielił się statystykami ruchu z feralnego dnia. Na wykresie widać wyraźnie, że w chwili ogłoszenia alarmu użytkownicy rzucali wszystko co robili i zapewne próbowali znaleźć jakieś schronienie przed spodziewanym wybuchem jądrowym.

Co ciekawe, liczba oglądających materiały tylko dla dorosłych wcale nie spadła do zera – perspektywa stania się celem dla balistycznej rakiety z głowicą nuklearną odgoniła od komputerów tylko 77% oglądających.

foto: materiały prasowe

Gdy ktoś na górze zorientował się, że całe Hawaje są w panice i wydał oficjalny komunikat, że ostrzeżenie było pomyłką, mieszkańcy stanu odetchnęli z ulgą i postanowili najwyraźniej natychmiast skorzystać z uciech życia, które już uważali za utracone.

Liczba odwiedzających Pornhuba błyskawicznie wzrosła do 150% normy (wyliczonej z danych z dwóch wcześniejszych sobót) w kilkanaście minut po odwołaniu alarmu.

Biorąc po uwagę jak pionowo przebiega wykres pokazujący zwiększenie się liczby użytkowników można zaryzykować stwierdzenie, że odpalenie filmu porno było dla wielu osób najwyższym priorytetem i pierwszą rzeczą, którą zrobili po powrocie do domu.

Fala zwiększonego zainteresowania trwała około 30 minut. Później użytkownicy wrócili jeszcze po dwie dokładki.

W Polsce nie mieliśmy co prawda takich przeżyć, ale również doczekaliśmy się ciekawych analiz – Pornhub przygotował raport pokazujący, jakie treści przyciągały w serwisie Polki, a jakie Polaków. Różnice w gustach (i potrzebach) dają do myślenia.

A Wy jak cieszycie się pełnią życia?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet